* Rano* * Louis *
Wstałem i zszedłem na dół. Cały dom był przewrócony nogami.
-Ej Majka, Harry gdzie jesteście?
Nikt nie odpowiadał, wystraszyłem się. Szybko pobiegłem do góry i się przebrałem w to: KLIK. Potem zadzwoniłem do Niall'a:
-Hallo?
-Cześć Niall. Jest u was może Majka i Harry?
-Nie a co?
-Nie ma ich w domu. Gdy się obudziłem zszedłem na dół, a potem wyglądało jak by tornado przeszło po domu. Więc nie wiem gdzie są.
-A dzwoniłeś do nich? - zapytał.
-Nie jeszcze nie. Nawet nie pomyślałem, zaraz zadzwonię.
-Okay. Spoooko... A jak będzie coś wiadomo to daj znać. - powiedział.
-Dobra to pa...
-Hej! - powiedział i po chwili się rozłączyłem.
Wybrałem numer Majki i zadzwoniłem, czekałem i czekałem, ale nikt nie odpowiadał. Zadzwoniłem po raz drugi.
-Hallo? - powiedziała Maja.
-Jezu święty. Na szczęście. Gdzie ty jesteś ?
-Yyy... Na zakupach z Harry'm a co?
-Ja już się wystraszyłem, że ktoś na padł na twój dom. Bo cały wygląda jak po tornadzie.
-Nie spokojnie. To ja tak na bałaganiłam, bo szukałam swojego ulubionego łańcuszka. Ale nie zdążyłam posprzątać.
-Okay spoko Pa....
-Paa....
Potem napisałem Niall'owi SMS, że wszystko już jest w porządku, że wiem gdzie Majka i w ogóle.
* Natalii *
Obudził mnie telefon spojrzałam było to przypomnienie, że Zayn ma urodziny. Zeszłam do kuchni wzięłam szklankę i nalałam sobie wody. Potem poszłam do salonu gdzie siedzieli chłopacy.
-Hej.- powiedziałam
-Hej lala! - powiedział Niall.
A w tym samym momencie Justin zrobił do niego wścibskie oczy jakby myślał:
Niall uważaj sobie ja tu staram znowu z nią być, a ty mi w tym przeszkadzasz!
A ja wybuchłam ze śmiechu z tej jego minki.
-Z czego się śmiejesz?- zapytał Justin.
-A z ciebie głuptasie i z tej twojej słodkiej minki. Heeehhheee.
-Lou do mnie dzwonił bo myślał, że ktoś napad na dom Majki bo jak się obudził i ich nie było. Zeszedł na dół to dom wyglądał jak po tornadzie!
-I co? - zapytałam.
-Nic już się znaleźli. Bo on głupi zamiast dzwonić pierw do Harr'ego albo do Majki to on do mnie dzwonił!
-Aha. Hehe. - powiedziałam i poszłam się ubrać w to: KLIK. Ponownie zeszłam na dół i poszłam do chłopaków.
-A gdzie w ogóle gdzie jest Zayn? - zapytałam.
-Yyy... Nawet nie wiem! - powiedział Niall.
-Ja też nie! - zaparł Justin.
-Może do niego zadzwoń!.- powiedziałam.
-Okay.. Idę po telefon.- powiedział i poszedł.
* Maja *
-Harry idziemy już do domu?
-Yyy... Tak.- powiedział i poszliśmy.
-Muszę się coś ciebie zapytać.!
-Co?.- zapytał.
-Ty kochasz Natalii?
-Yyy... Może trochę.- odparł.- A co?
-Nic! Tak się tylko pytam.
-Spoooko... A wiesz, że Zayn ma dzisiaj urodziny?
-Tak? Fajnie. Może dzisiaj zaprosimy go do mnie, a ja upiecze tort i zrobię pyszne przekąski.
-Jak chcesz. Nawet nie wiem gdzie on jest, bo tak długo się z nim nie widziałem.
-To może do niego zadzwoń.- powiedziałam.
-No zadzwonię, ale póżniej.
-Jak chcesz.- odpowiedziałam i weszliśmy do kolejnego sklepu.
* Zayn *
Wstałem i zajrzałem w telefon zobaczyć która godzina była: 13.00. Spałem już od kilku dni u swojego kolegi Josh'a. Ubrałem się w to: KLIK. Zszedłem na dół, a tam wszyscy zaczęli śpiewać mi sto lat.
-Yyy... O co chodzi? Czemu śpiewacie sto lat?
-Bo dzisiaj są twoje urodziny stary. - powiedział Josh ze śmiechem.
-Co to dzisiaj? Zapomniałem.
-Buahahahaaha..... - zaczęli się wszyscy śmiać.
-Dzięki wszystkim za yyy.... za to wszystko.
-Spoooko....
-Ale muszę iść do domu.
-Co? Już?
-No sorry wszystkim, ale wiesz muszę iść bo już kolega do mnie dzwonił bo nawet nie wie gdzie jestem. - powiedziałem i ubrałem buty.
-To szkoooda.... Może innym razem. - powiedział Josh.
-No to jeszcze raz przepraszam za wszystko.
-No okay to na razie.
-Na razie! - powiedziałem wyszedłem i pokierowałem się w stronę domu Mai.
* 15 minut później *
-Heeej. Jestem!! - krzyknąłem wchodząc do salonu.
-Niespodziiaaankaaa !!!! - krzyknęli wszyscy.
-Awww....To dla mnie?
-Taakk! - powiedziała Maja i mnie przytuliła. -Wszystkiego Naj...
-Dzięki!! - odpowiedziałem i zaczęliśmy zabawę.......
-----------------------------------------------------
Rozdział 21 już jutro!!!!
Dziękuję bardzo proszę o Komentarze!!
Hoaranowa :) & Bieberowa :*
niedziela, 31 marca 2013
Rozdział 19
* Natalii *
Siedzieliśmy z Justinem i oglądaliśmy TV.
-Yyy... Gdzie będę spała? - zapytałam.
-Chodź! Pokaże ci! - powiedział wstał i złapał mnie za rękę.
Poszliśmy na góry i weszliśmy do pokoju blisko jego sypialni.
-W tym pokoju możesz teraz mieszkać.
-Ok. Dzięki W ogóle jesteś miły po tym wszystkim co ci zrobiłam, ale pamiętaj ja cię nadal KOCHAM!
-Spokoo.... Może to nas znów do siebie zbliży!
-Noo... Ja mam taką nadzieję.
-Czuj się jak u siebie w domu.
-No ok!
* Maja *
-Czemu ją wygoniłaś z domu?! - krzyczał na mnie Niall.
-No tak powiedziałam myślałam, że się nie wyprowadzi!
-Ależ ty jesteś mądra. Pierw pomyśl 5 razy za nim coś zrobisz!! JESTEŚ EGOISTKĄ !!!!
-Jaa.... To już mnie nie kochasz tak? Natalii cię tak bardzo interesuję! NIALL TO KONIEC ROZUMIESZ!!!!!!!!!!!!
-A-ale Majka...
-Natalii wróciła? - wtrącił się Liam.
-Nie i nie wróci. Tylko byście o niej gadali. Ja to już jestem nie ważna dla was. Dobra nara !!!
Pobiegłam do parku, usiadłam na ławce. Wybrałam numer Harry'ego.
-Hallo? - usłyszałam po 2 sygnałach.
-Harry możemy się spotkać? - zapytałam.
-No ok a gdzie jesteś?
-W parku!
-Spoko to będę za 5 minut. - powiedział i się rozłączył.
Po 5 minutach zobaczyłam Harry'ego i podeszłam do niego.
-Heej ! - powiedziałam zgarniając grzywkę na bok.
-Hej co chciałaś? - zapytał
-Yyy... Jak chcesz możesz u mnie zamieszkać.
-A Justin i Natalii?
-Nie mieszkają już u mnie! - powiedziałam.
-Aha... I to ode mnie chciałaś ?
-Nie chciałam pogadać. - powiedziałam i zadzwonił mój telefon zobaczyłam, że to Niall rozłączyłam się i telefon włożyłam do torebki.
-Kto to?
-Niall.
-To czemu nie odbierzesz?
-Bo z nim zerwałam.!!
-Czemu?
-Nie ważne!
-Spoko.... Może pójdziemy do mnie?
-Ok! - powiedziałam i poszliśmy w stronę hotelu. Po 5 minutach byliśmy na miejscu.
-Może chcesz coś do picia? -zapytał
-Nie dzięki.
-Ok a czemu Natalii nie mieszka u ciebie?
-A pokłóciłyśmy się.
-Ahh,.. To ja mam u ciebie mieszkać ?
-Yyy... Tak. A chcesz w ogóle?
-No spoko. A Niall nie będzie zły?
-Nie wiem. Jak coś to go wygonie i będzie dobrze. A tak w ogóle to już nie jesteśmy razem i on nie decyduję za mnie.
-Ok spoko, to tylko wezmę swoje rzeczy i możemy iść.
-Okay. To dawaj.
* 15 minut później *
Wyszliśmy z hotelu i poszliśmy w stronę mojego domu.
* Niall *
-Boże mogłem się pohamować z tym tekstem. - powiedziałem.
-Niall daj spokój to nie jedyna laska na świecie. - powiedział Lou.
-Tak nie jedyna, ale najważniejsza w moim życiu.
-Boże nie przesadzaj. - powiedział i poszedł do kuchni a ja poszedłem za nim.
-Wiesz! Chyba teraz jak Maja ze mną zerwała to chyba będę musiał się wyprowadzić.
-Co ty gadasz? -zapytał.
-No jak co? A po co mam tu teraz mieszkać? - powiedziałem i skierowałem się w stronę mojego pokoju.
Nagle do domu weszła Maja, a za nią Harry. Zmieniłem kierunek i poszedłem do przed pokoju.
-Hej Harry! - powiedziałem.
-Cześć.
-Wprowadzasz się ? - zapytałem, ponieważ miał torbę z rzeczami.
-Tak, Maja zaproponowała mi, a ja się zgodziłem. - powiedział, a ja się zdziwiłem.
-Aha zawsze spoko.
-Może ci się coś nie podoba? - zapytała Maja.
-Yyy.... Możesz się przymknąć, do ciebie mówię?! Już współczuję Natalii jak się jej czepiałaś i sapałaś o byle co! - powiedziałem.
-Dobra weź się przymknij. Już ci mówiłam jak bardzo cię fascynuję to idź do niej.!
-A wiesz! Właśnie idę się spakować i wychodzę. - powiedziałem i poszedłem spakować swoje rzeczy.
-Ej nie kłóćcie się tak! - powiedział Harry.
-Nie przejmuj się, przecież to zazdrośnik.
* 20 minut później *
Zszedłem na dół, a w przed pokoju stała Maja. Ubrałem buty.
-Nie długo wszyscy się od ciebie odwrócą. - powiedziałem i wyszedłem, jeszcze słyszałem jak Majka coś do mnie gada. Poszedłem przed siebie.
* Natalii *
Byłam u siebie w pokoju i czytałam książkę, dostałam SMS. Spojrzałam:
Hej Natalii co tam? Miałaś racje Maja jest nie normalna.
Zerwała ze mną, a potem wybiegła z domu. A po godzinie
wróciła z Harry'm pokłóciliśmy się jeszcze bardziej. Wiesz
oczywiście o ciebie i do tego wyrzuciła mnie z domu! Odpisz....
Niall xx
Poszłam na dół szukać Justin'a.
-Justin!
-Co? - zapytał i podszedł do mnie.
-Czaisz Maja zerwała z Niall'em i wyrzuciła go z domu, a do tego przyprowadziła se Harr'ego.
-Co? Majka z Niall'em zerwała. Ok spoko i co w tym takiego?
-Yyy... Tak się zastanawiam czy by nie mógł przyjść, bo na pewno nie ma gdzie teraz iść.
-No spoko jak chcesz. - powiedział i mrugnął okiem. -To w połowie twój dom.
-Aha dzięki. To zadzwonię do niego.
-Dobra. - powiedział i poszedł do salonu.
Wybrałam numer Niall'a i zadzwoniła do niego.
-Hallo?
-No cześć Niall. Masz teraz gdzie pójść? - zapytałam.
-Yyy... No właśnie nie za bardzo.
-To wiesz to przyjdź tu do mnie i Jusa. Ja teraz u niego mieszkam.
-Aha... Mówiłaś to mu? - zapytał.
-Tak zgodził się! Gdzie teraz jesteś?
-Yyy.... Koło " Dance Club"...
-Aha to my z Justin'em po ciebie wyjdziemy. Okay?
-Okay.... Dzięki za wszystko. - powiedział i się rozłączył.
-Justin idziesz ze mną po Niall'a ?
-Yyy... A chcesz? - zapytał i zrobił niewinne oczka.
-Yyy... Tak chcę inaczej to bym się ciebie nie pytała.
-Okay...- powiedział.
I po 5 minutach wyszliśmy z domu..
* Louis *
Byłem przed domem Majki. Wszedłem i poszedłem do salonu..
-Harry??!- powiedziałem zdziwiony.
-Yyy... Tak a co?
-Nic, nic... Z powrotem się wprowadziłeś..
-Tak.- powiedział.
-Majka! Gdzie jest Niall? Mam do niego sprawę.- powiedziałem.
-Nie wiem, nie obchodzi mnie to! Pokłóciłam się i zerwałam z nim.
-Co? Naprawdę?
-Yyy... Tak naprawdę.- powiedziała i poszła do łazienki.
Ja poszedłem do swojego pokoju i wyciągnąłem telefon. Spojrzałem która godzina, była: 23.13. Posiedziałem jeszcze chwilę i poszedłem spać.
--------------------------------------------------------------------
Dziękujemy za wejścia.
Mamy nadzieje że się podobają kolejne rozdziały.
Postaramy się jeszcze dzisiaj dodać kolejny.
Prosimy o komentarze. Dzięki!!!
Bieberowa ;* & Horanowa :)
Siedzieliśmy z Justinem i oglądaliśmy TV.
-Yyy... Gdzie będę spała? - zapytałam.
-Chodź! Pokaże ci! - powiedział wstał i złapał mnie za rękę.
Poszliśmy na góry i weszliśmy do pokoju blisko jego sypialni.
-W tym pokoju możesz teraz mieszkać.
-Ok. Dzięki W ogóle jesteś miły po tym wszystkim co ci zrobiłam, ale pamiętaj ja cię nadal KOCHAM!
-Spokoo.... Może to nas znów do siebie zbliży!
-Noo... Ja mam taką nadzieję.
-Czuj się jak u siebie w domu.
-No ok!
* Maja *
-Czemu ją wygoniłaś z domu?! - krzyczał na mnie Niall.
-No tak powiedziałam myślałam, że się nie wyprowadzi!
-Ależ ty jesteś mądra. Pierw pomyśl 5 razy za nim coś zrobisz!! JESTEŚ EGOISTKĄ !!!!
-Jaa.... To już mnie nie kochasz tak? Natalii cię tak bardzo interesuję! NIALL TO KONIEC ROZUMIESZ!!!!!!!!!!!!
-A-ale Majka...
-Natalii wróciła? - wtrącił się Liam.
-Nie i nie wróci. Tylko byście o niej gadali. Ja to już jestem nie ważna dla was. Dobra nara !!!
Pobiegłam do parku, usiadłam na ławce. Wybrałam numer Harry'ego.
-Hallo? - usłyszałam po 2 sygnałach.
-Harry możemy się spotkać? - zapytałam.
-No ok a gdzie jesteś?
-W parku!
-Spoko to będę za 5 minut. - powiedział i się rozłączył.
Po 5 minutach zobaczyłam Harry'ego i podeszłam do niego.
-Heej ! - powiedziałam zgarniając grzywkę na bok.
-Hej co chciałaś? - zapytał
-Yyy... Jak chcesz możesz u mnie zamieszkać.
-A Justin i Natalii?
-Nie mieszkają już u mnie! - powiedziałam.
-Aha... I to ode mnie chciałaś ?
-Nie chciałam pogadać. - powiedziałam i zadzwonił mój telefon zobaczyłam, że to Niall rozłączyłam się i telefon włożyłam do torebki.
-Kto to?
-Niall.
-To czemu nie odbierzesz?
-Bo z nim zerwałam.!!
-Czemu?
-Nie ważne!
-Spoko.... Może pójdziemy do mnie?
-Ok! - powiedziałam i poszliśmy w stronę hotelu. Po 5 minutach byliśmy na miejscu.
-Może chcesz coś do picia? -zapytał
-Nie dzięki.
-Ok a czemu Natalii nie mieszka u ciebie?
-A pokłóciłyśmy się.
-Ahh,.. To ja mam u ciebie mieszkać ?
-Yyy... Tak. A chcesz w ogóle?
-No spoko. A Niall nie będzie zły?
-Nie wiem. Jak coś to go wygonie i będzie dobrze. A tak w ogóle to już nie jesteśmy razem i on nie decyduję za mnie.
-Ok spoko, to tylko wezmę swoje rzeczy i możemy iść.
-Okay. To dawaj.
* 15 minut później *
Wyszliśmy z hotelu i poszliśmy w stronę mojego domu.
* Niall *
-Boże mogłem się pohamować z tym tekstem. - powiedziałem.
-Niall daj spokój to nie jedyna laska na świecie. - powiedział Lou.
-Tak nie jedyna, ale najważniejsza w moim życiu.
-Boże nie przesadzaj. - powiedział i poszedł do kuchni a ja poszedłem za nim.
-Wiesz! Chyba teraz jak Maja ze mną zerwała to chyba będę musiał się wyprowadzić.
-Co ty gadasz? -zapytał.
-No jak co? A po co mam tu teraz mieszkać? - powiedziałem i skierowałem się w stronę mojego pokoju.
Nagle do domu weszła Maja, a za nią Harry. Zmieniłem kierunek i poszedłem do przed pokoju.
-Hej Harry! - powiedziałem.
-Cześć.
-Wprowadzasz się ? - zapytałem, ponieważ miał torbę z rzeczami.
-Tak, Maja zaproponowała mi, a ja się zgodziłem. - powiedział, a ja się zdziwiłem.
-Aha zawsze spoko.
-Może ci się coś nie podoba? - zapytała Maja.
-Yyy.... Możesz się przymknąć, do ciebie mówię?! Już współczuję Natalii jak się jej czepiałaś i sapałaś o byle co! - powiedziałem.
-Dobra weź się przymknij. Już ci mówiłam jak bardzo cię fascynuję to idź do niej.!
-A wiesz! Właśnie idę się spakować i wychodzę. - powiedziałem i poszedłem spakować swoje rzeczy.
-Ej nie kłóćcie się tak! - powiedział Harry.
-Nie przejmuj się, przecież to zazdrośnik.
* 20 minut później *
Zszedłem na dół, a w przed pokoju stała Maja. Ubrałem buty.
-Nie długo wszyscy się od ciebie odwrócą. - powiedziałem i wyszedłem, jeszcze słyszałem jak Majka coś do mnie gada. Poszedłem przed siebie.
* Natalii *
Byłam u siebie w pokoju i czytałam książkę, dostałam SMS. Spojrzałam:
Hej Natalii co tam? Miałaś racje Maja jest nie normalna.
Zerwała ze mną, a potem wybiegła z domu. A po godzinie
wróciła z Harry'm pokłóciliśmy się jeszcze bardziej. Wiesz
oczywiście o ciebie i do tego wyrzuciła mnie z domu! Odpisz....
Niall xx
Poszłam na dół szukać Justin'a.
-Justin!
-Co? - zapytał i podszedł do mnie.
-Czaisz Maja zerwała z Niall'em i wyrzuciła go z domu, a do tego przyprowadziła se Harr'ego.
-Co? Majka z Niall'em zerwała. Ok spoko i co w tym takiego?
-Yyy... Tak się zastanawiam czy by nie mógł przyjść, bo na pewno nie ma gdzie teraz iść.
-No spoko jak chcesz. - powiedział i mrugnął okiem. -To w połowie twój dom.
-Aha dzięki. To zadzwonię do niego.
-Dobra. - powiedział i poszedł do salonu.
Wybrałam numer Niall'a i zadzwoniła do niego.
-Hallo?
-No cześć Niall. Masz teraz gdzie pójść? - zapytałam.
-Yyy... No właśnie nie za bardzo.
-To wiesz to przyjdź tu do mnie i Jusa. Ja teraz u niego mieszkam.
-Aha... Mówiłaś to mu? - zapytał.
-Tak zgodził się! Gdzie teraz jesteś?
-Yyy.... Koło " Dance Club"...
-Aha to my z Justin'em po ciebie wyjdziemy. Okay?
-Okay.... Dzięki za wszystko. - powiedział i się rozłączył.
-Justin idziesz ze mną po Niall'a ?
-Yyy... A chcesz? - zapytał i zrobił niewinne oczka.
-Yyy... Tak chcę inaczej to bym się ciebie nie pytała.
-Okay...- powiedział.
I po 5 minutach wyszliśmy z domu..
* Louis *
Byłem przed domem Majki. Wszedłem i poszedłem do salonu..
-Harry??!- powiedziałem zdziwiony.
-Yyy... Tak a co?
-Nic, nic... Z powrotem się wprowadziłeś..
-Tak.- powiedział.
-Majka! Gdzie jest Niall? Mam do niego sprawę.- powiedziałem.
-Nie wiem, nie obchodzi mnie to! Pokłóciłam się i zerwałam z nim.
-Co? Naprawdę?
-Yyy... Tak naprawdę.- powiedziała i poszła do łazienki.
Ja poszedłem do swojego pokoju i wyciągnąłem telefon. Spojrzałem która godzina, była: 23.13. Posiedziałem jeszcze chwilę i poszedłem spać.
--------------------------------------------------------------------
Dziękujemy za wejścia.
Mamy nadzieje że się podobają kolejne rozdziały.
Postaramy się jeszcze dzisiaj dodać kolejny.
Prosimy o komentarze. Dzięki!!!
Bieberowa ;* & Horanowa :)
sobota, 30 marca 2013
...::: Wielkanoc :::...
Na Wielkanoc od króliczka,
niech wam wpadnie do koszyczka
niezła kasa i kiełbasa,
radość życia, coś do picia
i na miłość chęci tyle,
byście mieli wszystko w tyle. !!!
----------------------------------------
Możecie dodawać komentarze
nawet jeżeli nie jesteście
zalogowani na Google
Horanowa :)
niech wam wpadnie do koszyczka
niezła kasa i kiełbasa,
radość życia, coś do picia
i na miłość chęci tyle,
byście mieli wszystko w tyle. !!!
----------------------------------------
Możecie dodawać komentarze
nawet jeżeli nie jesteście
zalogowani na Google
Horanowa :)
czwartek, 28 marca 2013
Rozdział 18
* Maja *
Poszłam w stronę parku, po drodze wybrałam numer Harry'ego i do niego zadzwoniłam.
-Hallo? - powiedział.
-Cześć Harry! Możemy się spotkać?
-Teraz?
-Tak teraz, pasuję ci? - zapytałam.
-Yyy... Ok dobra. W parku, może być? - zapytał.
-Tak może być już na ciebie czekam.
-Aha. Za 15 minut będę. - powiedział i się rozłączył.
* 20 minut później *
-Cześć. Już jestem. Co chciałaś? - zapytał...
-Chcem w końcu dowiedzieć się prawdy. Czy ty naprawdę przespałeś się z Natalii?
-Jak masz teraz o tym gadać to ja idę z powrotem do hotelu! - powiedział i wstał.
-No proszę usiądź i powiedz bo ja teraz co chwilę przez to się kłócę się z Natalii.
-Tak! To prawda! Coś jeszcze? - zapytał.
-Nie! Możesz iść. - powiedziałam a Harry ponownie wstał i poszedł.
* Natalii *
-Miranda chcesz coś do picia albo do jedzenia? - zapytałam.
-Yyy...
-Wiem może zamówimy pizzę? - wtrącił Lou.
-Ooo to świetny pomysł! - powiedziałam i poszłam do kuchni po ulotkę z pizzerni. Wzięłam telefon i zadzwoniłam. Po 30 minutach dostawca przywiózł pizzę. Odebrałam zamówienie i zapłaciłam. Poszłam do salonu ją odłożyć.
-Częstujcie się! - powiedziałam i przyszła do domu Majka.
-Lou przyniesiesz coś do picia? -zapytała Miranda.
-Yyy ... Tak a kto chcę?
-Wszyscy! - powiedziałam.
-Okay! - powiedział i poszedł do kuchni. Po chwili wrócił z piciem.
-Gdzie jest Justin? - zapytał Liam.
-Yyy... Z kąd mam wiedzieć!! - krzyknęłam.
-Laska czego się tak denerwujesz? - zapytał Zayn.
-Nie ważne! - odpowiedziałam.
-A ty jak zwykle się drzesz! - powiedziała Majka.
-No i co?! Coś ci się nie podoba? - zapytałam.
-Yyy... Tak
-Jezu to chodź. Tak to do mnie sapiesz, a jak coś przyjdzie do czegoś to ty nawet boisz się podejść.
-Taa, ja się boje, tak? - powiedziała Maja.
-A co, niby nie? - zapytałam.
-Nie. Wiesz mam już dość tych kłótni. Weź spakuj swoje rzeczy i WYNOCHA!! - powiedziała wścibska Maja.
-Okay no dobra prosić się na pewno nie będę.
Poszłam do góry i spakowałam rzeczy. Ubrałam się i wyszłam.
-Natalii zaczekaj ! - krzyknął Liam wybiegając za mną.
-Co ty chcesz?! - zapytałam.
-Yyy... Gdzie ty teraz pójdziesz?
-Nie wiem, pierw się pobłąkam po mieście, a potem zobaczymy co dalej.
-Może ci jakoś pomogę? - zapytał.
-Yyy... Nie ja już wiem gdzie pójdę.
-Gdzie?! - zapytał zdziwiony
-A to już tajemnica heh. - powiedziałam i poszłam dalej.
* Justin *
Siedziałem i oglądałem TV, nagle usłyszałem dzwonek do drzwi. Poszedłem otworzyć.
-Hej.- powiedziała Natalii kiedy otworzyłem.
-Yyy... Hej. Czasami nie pomyliłaś domów.- zapytałem.
-Yyy... Nie. Majka wyrzuciła mnie z domu i teraz nie mam gdzie spać i mieszkać!- powiedziała ze łzami w oczach.
-A są jeszcze hotele.- powiedziałem.
-Nie. Tylko nie hotele.!
-Dlaczego nie?
-Kiedyś miałam nie miłą historie, a teraz o nim myśle to aż szkoda myśleć.
-Yyy... Aha... Dobra to zamieszkasz u mnie.
-Dziękuje.- powiedziała rzucając mi się w ramiona.
-Okay.... Spokoo. Wchodź.
* Louis *
-Yyy... Chyba źle zrobiłam wyrzucając Natalii z domu.. Nie?- zapytała.
-Tak źle. Powinnaś ją przeprosić.- powiedziałem.
-Tak jeszcze czego!
-Miranda!!
-Co?- zapytała.
-Yyy.... Masz jutro może czas? Tak po południu.
-Tak mam. A co?- zapytała.
-Może się gdzieś przejdziemy?
-Aha no dobra, a gdzie się spotkamy?
-Yyy... Może w parku. zapytałem.
-Okay spoko. Czyli że w parku o 13.00.?
-Tak!!
-Dobra ja już musze iść do domu..
-Odprowadzę cię.- powiedziałem.
-Tak.? Fajnie.- powiedziała i wstała, ja również.
Wyszliśmy i skierowaliśmy się w stronę domu Mirandy. Po 20 minutach byliśmy już pod domem.
-To hej. - powiedziała.
-Hej.- powiedziałem i ją pocałowałem.
-Yyy... Co to miało być.- zapytała.
-Yyy... Buziak na pożegnanie.
-Okay... To pa, do jutra.- powiedziała i weszła do domu.
A ja poszedłem do Harrego.
-------------------------------------------------------------
Sorry że tak długo nie dodawaliśmy rozdziału..
Ale nie było czasu.. Prosimy o komentarze..
Dzięki ;D Horanowa ;) i Bieberowa ;*
Poszłam w stronę parku, po drodze wybrałam numer Harry'ego i do niego zadzwoniłam.
-Hallo? - powiedział.
-Cześć Harry! Możemy się spotkać?
-Teraz?
-Tak teraz, pasuję ci? - zapytałam.
-Yyy... Ok dobra. W parku, może być? - zapytał.
-Tak może być już na ciebie czekam.
-Aha. Za 15 minut będę. - powiedział i się rozłączył.
* 20 minut później *
-Cześć. Już jestem. Co chciałaś? - zapytał...
-Chcem w końcu dowiedzieć się prawdy. Czy ty naprawdę przespałeś się z Natalii?
-Jak masz teraz o tym gadać to ja idę z powrotem do hotelu! - powiedział i wstał.
-No proszę usiądź i powiedz bo ja teraz co chwilę przez to się kłócę się z Natalii.
-Tak! To prawda! Coś jeszcze? - zapytał.
-Nie! Możesz iść. - powiedziałam a Harry ponownie wstał i poszedł.
* Natalii *
-Miranda chcesz coś do picia albo do jedzenia? - zapytałam.
-Yyy...
-Wiem może zamówimy pizzę? - wtrącił Lou.
-Ooo to świetny pomysł! - powiedziałam i poszłam do kuchni po ulotkę z pizzerni. Wzięłam telefon i zadzwoniłam. Po 30 minutach dostawca przywiózł pizzę. Odebrałam zamówienie i zapłaciłam. Poszłam do salonu ją odłożyć.
-Częstujcie się! - powiedziałam i przyszła do domu Majka.
-Lou przyniesiesz coś do picia? -zapytała Miranda.
-Yyy ... Tak a kto chcę?
-Wszyscy! - powiedziałam.
-Okay! - powiedział i poszedł do kuchni. Po chwili wrócił z piciem.
-Gdzie jest Justin? - zapytał Liam.
-Yyy... Z kąd mam wiedzieć!! - krzyknęłam.
-Laska czego się tak denerwujesz? - zapytał Zayn.
-Nie ważne! - odpowiedziałam.
-A ty jak zwykle się drzesz! - powiedziała Majka.
-No i co?! Coś ci się nie podoba? - zapytałam.
-Yyy... Tak
-Jezu to chodź. Tak to do mnie sapiesz, a jak coś przyjdzie do czegoś to ty nawet boisz się podejść.
-Taa, ja się boje, tak? - powiedziała Maja.
-A co, niby nie? - zapytałam.
-Nie. Wiesz mam już dość tych kłótni. Weź spakuj swoje rzeczy i WYNOCHA!! - powiedziała wścibska Maja.
-Okay no dobra prosić się na pewno nie będę.
Poszłam do góry i spakowałam rzeczy. Ubrałam się i wyszłam.
-Natalii zaczekaj ! - krzyknął Liam wybiegając za mną.
-Co ty chcesz?! - zapytałam.
-Yyy... Gdzie ty teraz pójdziesz?
-Nie wiem, pierw się pobłąkam po mieście, a potem zobaczymy co dalej.
-Może ci jakoś pomogę? - zapytał.
-Yyy... Nie ja już wiem gdzie pójdę.
-Gdzie?! - zapytał zdziwiony
-A to już tajemnica heh. - powiedziałam i poszłam dalej.
* Justin *
Siedziałem i oglądałem TV, nagle usłyszałem dzwonek do drzwi. Poszedłem otworzyć.
-Hej.- powiedziała Natalii kiedy otworzyłem.
-Yyy... Hej. Czasami nie pomyliłaś domów.- zapytałem.
-Yyy... Nie. Majka wyrzuciła mnie z domu i teraz nie mam gdzie spać i mieszkać!- powiedziała ze łzami w oczach.
-A są jeszcze hotele.- powiedziałem.
-Nie. Tylko nie hotele.!
-Dlaczego nie?
-Kiedyś miałam nie miłą historie, a teraz o nim myśle to aż szkoda myśleć.
-Yyy... Aha... Dobra to zamieszkasz u mnie.
-Dziękuje.- powiedziała rzucając mi się w ramiona.
-Okay.... Spokoo. Wchodź.
* Louis *
-Yyy... Chyba źle zrobiłam wyrzucając Natalii z domu.. Nie?- zapytała.
-Tak źle. Powinnaś ją przeprosić.- powiedziałem.
-Tak jeszcze czego!
-Miranda!!
-Co?- zapytała.
-Yyy.... Masz jutro może czas? Tak po południu.
-Tak mam. A co?- zapytała.
-Może się gdzieś przejdziemy?
-Aha no dobra, a gdzie się spotkamy?
-Yyy... Może w parku. zapytałem.
-Okay spoko. Czyli że w parku o 13.00.?
-Tak!!
-Dobra ja już musze iść do domu..
-Odprowadzę cię.- powiedziałem.
-Tak.? Fajnie.- powiedziała i wstała, ja również.
Wyszliśmy i skierowaliśmy się w stronę domu Mirandy. Po 20 minutach byliśmy już pod domem.
-To hej. - powiedziała.
-Hej.- powiedziałem i ją pocałowałem.
-Yyy... Co to miało być.- zapytała.
-Yyy... Buziak na pożegnanie.
-Okay... To pa, do jutra.- powiedziała i weszła do domu.
A ja poszedłem do Harrego.
-------------------------------------------------------------
Sorry że tak długo nie dodawaliśmy rozdziału..
Ale nie było czasu.. Prosimy o komentarze..
Dzięki ;D Horanowa ;) i Bieberowa ;*
niedziela, 24 marca 2013
Rozdział 17
* Rano * * Maja *
Wstałam i poszłam do łazienki. Ubrałam to: KLIK. Wyszłam zobaczyłam Nialla, który jeszcze spał. Pocałowałam go w policzek i wyszłam z domu na zakupy. Gdy wróciłam usłyszałam jak ktoś się kłócił w salonie. Weszłam i zobaczyłam brutalny cios Natalii.
* Natalii *
Uderzyłam Justina w twarz. Rozpłakałam się i wybiegłam z domu. Usłyszałam jak ktoś mnie woła odwróciłam się i zobaczyłam Liama.
-Co się stało?- zapytał.
-Nie ważne!- krzyknęłam na niego i poszłam dalej.
-Stój!- krzyknął i w końcu mnie dogonił i złapał za rękę.
-Co się stało? - zapytał po raz drugi.
-Justin ze mną zerwał!! - powiedziałam.
-Czemu?
-To przez Harrego, a teraz odejdź!! - powiedziałam i pobiegłam prosto.
* Maja *
-No co ty zrobiłeś! - powiedziałam zdenerwowana.
-Jaa ... Co niby?
-Czemu zerwałeś z Natalii? - zapytałam.
-Bo mnie zdradziła!
-I to był powód, żeby z nią zerwać !
-Taak !
-Yyy ... Zawsze spoko!
-A ja coś wiem!
-Co?
-Wiem, że się we mnie zakochałaś ^:^
-Jaa... Chyba głupi jesteś!
-Taak ty widzę jak się na mnie patrzysz i wiesz.
-Weź idź się lecz człowieku!- krzyknęłam.
-To jak mnie nie kochasz to mnie pocałuj!
-Nie! Spadaj.
-To kochasz fajnie.- powiedział i poszedł do kuchni.
-Nie, nie kocham cię. Ja tylko kocham Nialla.
-To mnie pocałuj i będzie po sprawie.
-Nie.
-No dawaj. Cykasz się?
-Nie, nie pocałuje cię.
-No dalej raz i po sprawie.
-Noo dobra.- powiedziałam i podeszłam bliżej do niego. Pocałował mnie a w tym samym momencie weszła Natalii do domu.
-M-Maja co ty robisz?- krzyknęła.
-Natalii ooo wróciłaś.
-Ale z ciebie przyjaciółka!- powiedziała i pobiegła do swojego pokoju.
-No i widzisz co narobiłeś!- krzyknęłam na Justina i pobiegłam za przyjaciółką.
-Natalii otwórz.- dobijałam się do drzwi.
-Odejdź. Odebrałaś mi chłopaka.!
-Nie. Przecież on z tobą zerwał.
-Ale go nadal kocham nie rozumiesz tego?
-Rozumiem. Otwórz mi proszę.
-No dobrze wejdź.- powiedziała i otworzyła mi drzwi.
-Kochana, nie płacz już!- powiedziałam i przytuliłam ją.. Może gdzieś pójdziemy?- zapytałam.
-Ok. A gdzie?- zapytała smutnym głosem.
-Na zakupy.?
-Yhym.
-No dobra tylko zadzwonię do Mirandy.
-Spooko.
* Natalii *
Byłam zalana łzami. Poszłam do łazienki a ubrałam to: KLIK. Umalowałam się a włosy potraktowałam prostownicą.
-Jestem już gotowa!
-Ok chodź już idziemy.
Zeszłam na dół i wyszliśmy z domu. Poszliśmy jeszcze po Mirandę. Maja zadzwoniła po taxi i pojechaliśmy do H&M. Nie udawałam, że jestem obrażona na Majkę.
* 2 godziny później *
Wyszliśmy ze sklepu i poszliśmy w stronę domu Mirandy. Po 15 minutach byliśmy już na miejscu.
-Może chcecie coś do picia?- zapytała Miranda.
-Yyy... Tak chętnie!- powiedziałyśmy razem.
-Okay to poczekajcie chwile. Zaraz wracam...
-Spoooko!- powiedziałam.
-Yyy... Miałam się coś zapytać?- powiedziałam do Mai.
-Co?
- Ty pocałowałaś Justina tak?
- Nie. To on mnie.!- odpowiedziała.
-Już nie kłam. Przecież sama widziałam.
-Nie. No bo jak ty wybiegłaś z domu to on powiedział, że ja się w nim zakochałam a ja, że nie. A on jak mnie nie kochasz to mnie pocałuj i zaprzeczałam, a tam po którymś razie uległam i go pocałowałam. A w tym czasie ty weszłaś do domu i pomyślałaś co pomyślałaś.
-Ta jasne bo ci uwierzę
* Miranda *
-Proszę. - powiedziałam kładąc szklanki na stół.
-Może pójdziemy do mnie?- zapytała Majka.
-Taak... Tylko nie było by tam twojego Justinka.- powiedziała Natalii.
-Nie mój. Weź się nie kłuć.
-Bo!
-Dziewczyny nie kłóćcie się.- powiedziałam i wyszłyśmy z domu.
Dziewczyny cały czas się kłóciły. Gdy weszłyśmy do domu to omało co by się nie pobiły.
-A im co?- zapytał Louis.
-A nie ważne.
-Jestem Louis!- powiedział wyciągając dłoń.
-Miranda. Miło mi cię poznać.- powiedziałam wystawiając szereg białych ząbków.
-Nawzajem.
-Chyba się zakochałam.- pomyślałam i poszłam do dziewczyn.
-Weź się ogarnij!- krzyknęła Natalii.
-Dziewczyny czemu się tak na siebie drzecie.- zapytał Niall.
-Yyy... Co cię to obchodzi. -krzyknęła Maja.
-Dobra nie wtrącam się, kłóćcie się dalej.
* Louis *
Chyba się w niej zakochałem.- powiedziałem do siebie w myślach.
-Co robicie?.- zapytałem.
-Nic. Te się ciągle kłócą, a ja siedzę i ich słucham.- powiedziała Miranda.
-Aha... Dziewczyny uspokójcie się w końcu. Nie widzicie, że to sensu nie ma.
-Tak ja to widzę. Tylko, że ta coś do mnie sapie.- powiedziała Natalii.
-Dobra ja już mam dosyć tej kłótni. - powiedziała Maja
-O co wy w ogóle pokłóciłyście?
-O Justina... - powiedziała Miranda.
-Aha... No jak zwykle. Ty nie możesz się z tym pogodzić, że on z tobą zerwał? - zapytałem Natalii.
-To rozumiem, ale nie rozumiem tego dlaczego ona go całowała!
-Kto? - zapytałem.
-No Majka!
-Co? Ty pocałowałaś Justina?
-Tak... Ale tylko, żeby się ode mnie odczepił. - powiedziała Majka.
-Niall o tym wie?
-Nie nie wie. I nie ma się o tym dowiedzieć! - powiedziała i wybiegła z domu.
Wstałam i poszłam do łazienki. Ubrałam to: KLIK. Wyszłam zobaczyłam Nialla, który jeszcze spał. Pocałowałam go w policzek i wyszłam z domu na zakupy. Gdy wróciłam usłyszałam jak ktoś się kłócił w salonie. Weszłam i zobaczyłam brutalny cios Natalii.
* Natalii *
Uderzyłam Justina w twarz. Rozpłakałam się i wybiegłam z domu. Usłyszałam jak ktoś mnie woła odwróciłam się i zobaczyłam Liama.
-Co się stało?- zapytał.
-Nie ważne!- krzyknęłam na niego i poszłam dalej.
-Stój!- krzyknął i w końcu mnie dogonił i złapał za rękę.
-Co się stało? - zapytał po raz drugi.
-Justin ze mną zerwał!! - powiedziałam.
-Czemu?
-To przez Harrego, a teraz odejdź!! - powiedziałam i pobiegłam prosto.
* Maja *
-No co ty zrobiłeś! - powiedziałam zdenerwowana.
-Jaa ... Co niby?
-Czemu zerwałeś z Natalii? - zapytałam.
-Bo mnie zdradziła!
-I to był powód, żeby z nią zerwać !
-Taak !
-Yyy ... Zawsze spoko!
-A ja coś wiem!
-Co?
-Wiem, że się we mnie zakochałaś ^:^
-Jaa... Chyba głupi jesteś!
-Taak ty widzę jak się na mnie patrzysz i wiesz.
-Weź idź się lecz człowieku!- krzyknęłam.
-To jak mnie nie kochasz to mnie pocałuj!
-Nie! Spadaj.
-To kochasz fajnie.- powiedział i poszedł do kuchni.
-Nie, nie kocham cię. Ja tylko kocham Nialla.
-To mnie pocałuj i będzie po sprawie.
-Nie.
-No dawaj. Cykasz się?
-Nie, nie pocałuje cię.
-No dalej raz i po sprawie.
-Noo dobra.- powiedziałam i podeszłam bliżej do niego. Pocałował mnie a w tym samym momencie weszła Natalii do domu.
-M-Maja co ty robisz?- krzyknęła.
-Natalii ooo wróciłaś.
-Ale z ciebie przyjaciółka!- powiedziała i pobiegła do swojego pokoju.
-No i widzisz co narobiłeś!- krzyknęłam na Justina i pobiegłam za przyjaciółką.
-Natalii otwórz.- dobijałam się do drzwi.
-Odejdź. Odebrałaś mi chłopaka.!
-Nie. Przecież on z tobą zerwał.
-Ale go nadal kocham nie rozumiesz tego?
-Rozumiem. Otwórz mi proszę.
-No dobrze wejdź.- powiedziała i otworzyła mi drzwi.
-Kochana, nie płacz już!- powiedziałam i przytuliłam ją.. Może gdzieś pójdziemy?- zapytałam.
-Ok. A gdzie?- zapytała smutnym głosem.
-Na zakupy.?
-Yhym.
-No dobra tylko zadzwonię do Mirandy.
-Spooko.
* Natalii *
Byłam zalana łzami. Poszłam do łazienki a ubrałam to: KLIK. Umalowałam się a włosy potraktowałam prostownicą.
-Jestem już gotowa!
-Ok chodź już idziemy.
Zeszłam na dół i wyszliśmy z domu. Poszliśmy jeszcze po Mirandę. Maja zadzwoniła po taxi i pojechaliśmy do H&M. Nie udawałam, że jestem obrażona na Majkę.
* 2 godziny później *
Wyszliśmy ze sklepu i poszliśmy w stronę domu Mirandy. Po 15 minutach byliśmy już na miejscu.
-Może chcecie coś do picia?- zapytała Miranda.
-Yyy... Tak chętnie!- powiedziałyśmy razem.
-Okay to poczekajcie chwile. Zaraz wracam...
-Spoooko!- powiedziałam.
-Yyy... Miałam się coś zapytać?- powiedziałam do Mai.
-Co?
- Ty pocałowałaś Justina tak?
- Nie. To on mnie.!- odpowiedziała.
-Już nie kłam. Przecież sama widziałam.
-Nie. No bo jak ty wybiegłaś z domu to on powiedział, że ja się w nim zakochałam a ja, że nie. A on jak mnie nie kochasz to mnie pocałuj i zaprzeczałam, a tam po którymś razie uległam i go pocałowałam. A w tym czasie ty weszłaś do domu i pomyślałaś co pomyślałaś.
-Ta jasne bo ci uwierzę
* Miranda *
-Proszę. - powiedziałam kładąc szklanki na stół.
-Może pójdziemy do mnie?- zapytała Majka.
-Taak... Tylko nie było by tam twojego Justinka.- powiedziała Natalii.
-Nie mój. Weź się nie kłuć.
-Bo!
-Dziewczyny nie kłóćcie się.- powiedziałam i wyszłyśmy z domu.
Dziewczyny cały czas się kłóciły. Gdy weszłyśmy do domu to omało co by się nie pobiły.
-A im co?- zapytał Louis.
-A nie ważne.
-Jestem Louis!- powiedział wyciągając dłoń.
-Miranda. Miło mi cię poznać.- powiedziałam wystawiając szereg białych ząbków.
-Nawzajem.
-Chyba się zakochałam.- pomyślałam i poszłam do dziewczyn.
-Weź się ogarnij!- krzyknęła Natalii.
-Dziewczyny czemu się tak na siebie drzecie.- zapytał Niall.
-Yyy... Co cię to obchodzi. -krzyknęła Maja.
-Dobra nie wtrącam się, kłóćcie się dalej.
* Louis *
Chyba się w niej zakochałem.- powiedziałem do siebie w myślach.
-Co robicie?.- zapytałem.
-Nic. Te się ciągle kłócą, a ja siedzę i ich słucham.- powiedziała Miranda.
-Aha... Dziewczyny uspokójcie się w końcu. Nie widzicie, że to sensu nie ma.
-Tak ja to widzę. Tylko, że ta coś do mnie sapie.- powiedziała Natalii.
-Dobra ja już mam dosyć tej kłótni. - powiedziała Maja
-O co wy w ogóle pokłóciłyście?
-O Justina... - powiedziała Miranda.
-Aha... No jak zwykle. Ty nie możesz się z tym pogodzić, że on z tobą zerwał? - zapytałem Natalii.
-To rozumiem, ale nie rozumiem tego dlaczego ona go całowała!
-Kto? - zapytałem.
-No Majka!
-Co? Ty pocałowałaś Justina?
-Tak... Ale tylko, żeby się ode mnie odczepił. - powiedziała Majka.
-Niall o tym wie?
-Nie nie wie. I nie ma się o tym dowiedzieć! - powiedziała i wybiegła z domu.
piątek, 22 marca 2013
Rozdział 16
* Harry *
Wszedłem do domu!
-Justin już jest?- zapytałem.
-Nie, jeszcze nie.
Natalii, Maja i Niall weszli do przed pokoju. Poszliśmy do salonu i czekaliśmy na Justina. Nagle ktoś trzasnął drzwiami, a ja wstałem. Justin wparował do salonu i zaczął mnie szarpać.
-Justin! Przestań proszę.- powiedziała Natalii.
-Zostaw mnie.- krzyknąłem.
Uderzył mnie raz i drugi z pięści.
-Zostaw go.!- krzyknęła Tolcia z płaczem.
-Niall zrób coś.- powiedziała Maja.
-Chłopacy, uspokójcie się.- krzyknął Niall i zaczął nas rozdzielać.
Maja podeszła do Natalii i też ją uspakajała bo tylko krzyczała i płakała bo wiedziała, że to wszystko przez nią. Justin znów mnie uderzył a ja z pięści walnąłem go w brzuch, puścił mnie a ja szybko uciekłem z domu.
* Natalii *
-Justin usiądź.- powiedziałam trzymając go za biodra.
-Zostaw mnie!
-No dobrze. Ale pozwól sobie pomóc.
-Nie mi nie jest.- powiedział i skierował się w stronę drzwi.
-Gdzie ty idziesz?.- zapytałam.
-Do domu.- powiedział i wyszedł.
* Maja *
-Natalii nie zgarniaj wszystkiej winy na siebie.- powiedziałam.
-Jak to wszystko moja wina. Wszystko przez tego cholernego Harrego, to on mnie upił, a potem wykorzystał.
-Cześć kochani jestem.- wykrzyknął Liam.
-Okay..-odpowiedział Niall.
-Idę do góry.- powiedziała Natalii, a w drzwiach minęła się z Liamem.
-A jej co?- zapytał Liam.
-Yyy... Chyba nie chcesz wiedzieć. powiedziała Maja... Harry z Justinem się pobili.
-Dlaczego?- zapytał
-Ooo Natalii. Bo Natalii się przespała z Harrym.
-Co? Jak to przespała?
-No jak w tedy ją odprowadził, ona była tak pijana że ledwie co chodziła i on ją wykorzystał.
-Ooo ja! Nie dziwie się Jusowi też bym tak zrobił.
-A kto by tak nie zrobił?- zapytał Niall
-A gdzie jest Natalii.- zapytał Liam.
-U siebie!
-Aha. To idę z nią pogadać.- powiedział i poszedł.
* Liam *
Zapukałem do pokoju Natalii i wszedłem. A tam smutnie płakała.
-Natalii co ci jest?- zapytałem.
-Nic, zostaw mnie samą.- powiedziała i rozpłakała się bardziej.
-Nie płacz, nic ci to nie da.- powiedziałem i wyszedłem z pokoju.
Zszedłem na dół i poszedłem do lodówki bo zgłodniałem. Nagle mój telefon zaczął dzwonić. Sprawdziłem kto to i odebrałem.
-Hallo?- powiedziałem.
-Cześć Liam. Możesz mi pomóc?- zapytał Hazza.
-Yyy.... Ok a w czym.?
-Weźmiesz z mojej szafy wszystkie rzeczy i spakujesz do torby . Zrobisz to dla mnie?- zapytał.
-Okay... I gdzie mam to zanieść?
-Do hotelu, tam się spotkamy, będę tam mieszkać przez jakiś czas.
-Spokoo. To za pół godziny będę.
-No dobrze tylko zapakuj mi wszystkie rzeczy, nie zapomnij niczego.- powiedział.
-Ok. - powiedziałem i się rozłączyłem.
Zaparzyłem sobie zupkę chińską i zjadłem. Potem poszedłem do Harrego pokoju i spakowałem wszystkie jego rzeczy.
* Justin *
Nie panowałem nad sobą normalnie bym go tam rozniósł jakby mnie w brzuch nie walnął i nie uciekł. A zresztą i tak dostał za swoje, że już chyba przyjął sobie do rozumu, że ma nie dotykać Natalii. Powiedziałem sam do siebie. Ale i tego tak nic nie zmieni stało się!
Drynn, mój telefon zadzwonił, zobaczyłem kto to: Natalii. Odebrałem:
-Hallo?
-Justin proszę wybacz mi.- powiedziała płacząc.
-Czemu ty ciągle płaczesz?
-Bo mam powód. Bo mój chłopak nawet nie wiem czy były. Nie wiem czy zerwałeś czy jak.
- Nie wiem.- powiedziałam.
-Kocham cię i nie chcę cię stracić.- powiedziała.
A ja już nie mogłem słuchać jak ona ciągle płacze i się męczy. Zamilkłem na chwile.
-Justin.- powiedziałam.
-Co?
-To wybaczysz mi?- zapytała.
-Nie wiem muszę się jeszcze zastanowić.
-Okay.- powiedziała smutnym głosem i się rozłączyła.
* Maja *
Siedziałam w salonie z Niallem i Liamem.
-A tak w ogóle ktoś wie gdzie jest Harry.?- zapytałam.
-Yyy... Ja wiem, jest w hotelu i teraz tam będzie mieszkał.- powiedział Liaam.
-Aaa okay, spoko. A z kąd wiesz?- zapytałam.
-Yyy... Spotkałem się z nim.
-Chcecie coś do picia?- zapytał Niall.
- Ja chętnie. - powiedziałam.
-A ty Liam?
-Ja też chcem. Heh.- powiedział i wstał, poszedł w stronę łazienki.
Po chwili wrócił.
-Która godzina?- zapytał Liam
-19:24. A co?
-Nic...
* Godzinę później *
-Idę do siebie.- powiedziałam i poszłam do góry.
Weszłam i usiadłam na łóżku po 5 minutach przyszedł Niall i usiadł obok mnie. Chwycił mnie za rękę.
-Kocham cię!- powiedziałam wpatrując się w jego niebieskie oczy.
-Ja ciebie też.- szepnął i namiętnie mnie pocałował.
Resztę wieczora spędziliśmy razem.
Wszedłem do domu!
-Justin już jest?- zapytałem.
-Nie, jeszcze nie.
Natalii, Maja i Niall weszli do przed pokoju. Poszliśmy do salonu i czekaliśmy na Justina. Nagle ktoś trzasnął drzwiami, a ja wstałem. Justin wparował do salonu i zaczął mnie szarpać.
-Justin! Przestań proszę.- powiedziała Natalii.
-Zostaw mnie.- krzyknąłem.
Uderzył mnie raz i drugi z pięści.
-Zostaw go.!- krzyknęła Tolcia z płaczem.
-Niall zrób coś.- powiedziała Maja.
-Chłopacy, uspokójcie się.- krzyknął Niall i zaczął nas rozdzielać.
Maja podeszła do Natalii i też ją uspakajała bo tylko krzyczała i płakała bo wiedziała, że to wszystko przez nią. Justin znów mnie uderzył a ja z pięści walnąłem go w brzuch, puścił mnie a ja szybko uciekłem z domu.
* Natalii *
-Justin usiądź.- powiedziałam trzymając go za biodra.
-Zostaw mnie!
-No dobrze. Ale pozwól sobie pomóc.
-Nie mi nie jest.- powiedział i skierował się w stronę drzwi.
-Gdzie ty idziesz?.- zapytałam.
-Do domu.- powiedział i wyszedł.
* Maja *
-Natalii nie zgarniaj wszystkiej winy na siebie.- powiedziałam.
-Jak to wszystko moja wina. Wszystko przez tego cholernego Harrego, to on mnie upił, a potem wykorzystał.
-Cześć kochani jestem.- wykrzyknął Liam.
-Okay..-odpowiedział Niall.
-Idę do góry.- powiedziała Natalii, a w drzwiach minęła się z Liamem.
-A jej co?- zapytał Liam.
-Yyy... Chyba nie chcesz wiedzieć. powiedziała Maja... Harry z Justinem się pobili.
-Dlaczego?- zapytał
-Ooo Natalii. Bo Natalii się przespała z Harrym.
-Co? Jak to przespała?
-No jak w tedy ją odprowadził, ona była tak pijana że ledwie co chodziła i on ją wykorzystał.
-Ooo ja! Nie dziwie się Jusowi też bym tak zrobił.
-A kto by tak nie zrobił?- zapytał Niall
-A gdzie jest Natalii.- zapytał Liam.
-U siebie!
-Aha. To idę z nią pogadać.- powiedział i poszedł.
* Liam *
Zapukałem do pokoju Natalii i wszedłem. A tam smutnie płakała.
-Natalii co ci jest?- zapytałem.
-Nic, zostaw mnie samą.- powiedziała i rozpłakała się bardziej.
-Nie płacz, nic ci to nie da.- powiedziałem i wyszedłem z pokoju.
Zszedłem na dół i poszedłem do lodówki bo zgłodniałem. Nagle mój telefon zaczął dzwonić. Sprawdziłem kto to i odebrałem.
-Hallo?- powiedziałem.
-Cześć Liam. Możesz mi pomóc?- zapytał Hazza.
-Yyy.... Ok a w czym.?
-Weźmiesz z mojej szafy wszystkie rzeczy i spakujesz do torby . Zrobisz to dla mnie?- zapytał.
-Okay... I gdzie mam to zanieść?
-Do hotelu, tam się spotkamy, będę tam mieszkać przez jakiś czas.
-Spokoo. To za pół godziny będę.
-No dobrze tylko zapakuj mi wszystkie rzeczy, nie zapomnij niczego.- powiedział.
-Ok. - powiedziałem i się rozłączyłem.
Zaparzyłem sobie zupkę chińską i zjadłem. Potem poszedłem do Harrego pokoju i spakowałem wszystkie jego rzeczy.
* Justin *
Nie panowałem nad sobą normalnie bym go tam rozniósł jakby mnie w brzuch nie walnął i nie uciekł. A zresztą i tak dostał za swoje, że już chyba przyjął sobie do rozumu, że ma nie dotykać Natalii. Powiedziałem sam do siebie. Ale i tego tak nic nie zmieni stało się!
Drynn, mój telefon zadzwonił, zobaczyłem kto to: Natalii. Odebrałem:
-Hallo?
-Justin proszę wybacz mi.- powiedziała płacząc.
-Czemu ty ciągle płaczesz?
-Bo mam powód. Bo mój chłopak nawet nie wiem czy były. Nie wiem czy zerwałeś czy jak.
- Nie wiem.- powiedziałam.
-Kocham cię i nie chcę cię stracić.- powiedziała.
A ja już nie mogłem słuchać jak ona ciągle płacze i się męczy. Zamilkłem na chwile.
-Justin.- powiedziałam.
-Co?
-To wybaczysz mi?- zapytała.
-Nie wiem muszę się jeszcze zastanowić.
-Okay.- powiedziała smutnym głosem i się rozłączyła.
* Maja *
Siedziałam w salonie z Niallem i Liamem.
-A tak w ogóle ktoś wie gdzie jest Harry.?- zapytałam.
-Yyy... Ja wiem, jest w hotelu i teraz tam będzie mieszkał.- powiedział Liaam.
-Aaa okay, spoko. A z kąd wiesz?- zapytałam.
-Yyy... Spotkałem się z nim.
-Chcecie coś do picia?- zapytał Niall.
- Ja chętnie. - powiedziałam.
-A ty Liam?
-Ja też chcem. Heh.- powiedział i wstał, poszedł w stronę łazienki.
Po chwili wrócił.
-Która godzina?- zapytał Liam
-19:24. A co?
-Nic...
* Godzinę później *
-Idę do siebie.- powiedziałam i poszłam do góry.
Weszłam i usiadłam na łóżku po 5 minutach przyszedł Niall i usiadł obok mnie. Chwycił mnie za rękę.
-Kocham cię!- powiedziałam wpatrując się w jego niebieskie oczy.
-Ja ciebie też.- szepnął i namiętnie mnie pocałował.
Resztę wieczora spędziliśmy razem.
Rozdział 15
* Harry *
Wiedziałem, że tak zareaguję. Mogłem jej tego na razie nie mówić. Postanowiłem, że zadzwonię do Lou.
-Hallo?- powiedział.
-Lou masz teraz czas? - zapytałem.
-Yyy ... Yhym. A co?
-Możemy się spotkać w galerii?
-No dobra ... Za 30 minut będę. - odpowiedział i się rozłączył.
* Justin *
Zastanawiałem się gdzie może być Natalii. Nagle ktoś trzasnął drzwiami i szybko pobiegł do góry. Może to Natalii powiedziałem do siebie i poszedłem do góry zobaczyć kto to ! Wszedłem do pokoju.
-Natalii to ty ? - zapytałem bo ktoś leżał pod kołdrą.
-Tak. - powiedziała i wyszła cała zapłakana.
-Co się stało ? - zapytałem i przytuliłem ją.
-Nie mogę ci powiedzieć. Znienawidziłbyś mnie.
-No co ty kotku. Kocham cię.
-Ja też cię bardzo kocham, ale jakbym ci to powiedziała to by się to zmieniło.
-Zawszę cię będę cię kochać, nigdy o tobie nie zapomnę nawet znalazłabyś sobie kogoś innego.
-Dobrze powiem ci, ale nie krzycz na mnie. - powiedziała i płakała coraz bardziej.
-Słucham! - odpowiedziałem.
-Przespałam się z Harrym !! Chociaż nie wiem czy to prawda, bo jak byliśmy na tej imprezie to tak się upiłam, że ktoś mnie do domu odprowadzał i na pewno to on. No i wiesz zaczął się do mnie dobierać. Widziałeś jak on ci zazdrościł i jak się na mnie patrzał i mówił.
-Co ? Nie wieże!! - powiedziałem i wybiegłem z domu.
-Justin! Proszę zaczekaj. Nie chciałam tego.
* Natalii *
Dzwoniłam do Justina chyba ze 20 razy, ale on nie odebrał ani razu. Płakałam i płakałam chciałam tylko aby mi wybaczył. Poszłam do salonu zobaczyć czy jest Maja.
-Natalii co ty taka zapłakana? - zapytała.
-Nie ważne. Jak dobrze, ze jesteś ! - powiedziałam i się do niej przytuliłam, znów zaczęłam płakać.
-Powiedz mi w końcu co się stało!
-Nie mogę. A zresztą co mi szkodzi i tak wszystko skończone.
-Co skończone ?! - zapytała.
-Harry wepchał mi się do łóżka w tedy po imprezie. Byłam tak pijana, że nic nie wiedziałam. To wszystko przez niego, ja tego nie chciałam. I przed chwilą opowiedziałam to Jusowi. Ale on się wkurzył i wybiegł z domu. - powiedziałam.
-Boże Tolcia co ty zrobiłaś?
-Ja nic. To on ze mnie skorzystał, jak byłam pijana. - powiedziałam i poszłam do góry.
* Louis *
* 30 minut później *
-Czemu chciałeś się ze mną spotkać Harry ? - zapytałem.
-Wyznałem Natalii miłość!
Taa ... I co ona na to ?
-No... Tak jak myślałem, zdziwiła się i uciekła..
-Można było się tego spodziewać. - powiedziałem.
* Justin *
Chodziłem po mieście chyba z 2h. Nie mogłem uwierzyć, że Natalii zdradziła mnie z Harry. Zadzwonię do niego powiedziałem sam do siebie.
-Hallo?
-Masz teraz czas? - zapytałem.
-Yyy ... Tak, a co?
-Możesz przyjść do Mai.
-Mogę. - powiedział.
-To ok ... Za 10 minut u niej.
-Spoko już idę na razie.
-Na razie. - odpowiedziałem i rozłączyłem się.
Pokierowałem się w stronę domu Mai. Zadzwoniłem jeszcze do Natalii.
-Hallo? - powiedziała.
-Zaraz będę i twój Harry tez. Przy okazji zobaczysz jak obiję mu MORDĘ !!! - powiedziałem i się rozłączyłem.
-Co ? Justin!
* Natalii *
Zeszła na dół i powiedziałam Mai co Justin powiedział jak do mnie dzwonił.
-Co? Jak to mu ryj obiję! - zapytała Maja.
-No właśnie nie wiem.
-Na pewno specjalnie po bije go na moich oczach.
-JEZUS! Co ty z tym Harrym narobiliście? - powiedział Niall kiwając głową.
-On musi mi udowodnić, że stać go na wiele. - powiedziałam.
-Zaraz tu przyjdą? - zapytała Maja .
-Tak!
Usiadłam i czekałam, aż się nie zjawią.
-----------------------------------------------
Rozdział 16 jeszcze dziś !
Pozdrawiamy Monikę Malik....
Wiedziałem, że tak zareaguję. Mogłem jej tego na razie nie mówić. Postanowiłem, że zadzwonię do Lou.
-Hallo?- powiedział.
-Lou masz teraz czas? - zapytałem.
-Yyy ... Yhym. A co?
-Możemy się spotkać w galerii?
-No dobra ... Za 30 minut będę. - odpowiedział i się rozłączył.
* Justin *
Zastanawiałem się gdzie może być Natalii. Nagle ktoś trzasnął drzwiami i szybko pobiegł do góry. Może to Natalii powiedziałem do siebie i poszedłem do góry zobaczyć kto to ! Wszedłem do pokoju.
-Natalii to ty ? - zapytałem bo ktoś leżał pod kołdrą.
-Tak. - powiedziała i wyszła cała zapłakana.
-Co się stało ? - zapytałem i przytuliłem ją.
-Nie mogę ci powiedzieć. Znienawidziłbyś mnie.
-No co ty kotku. Kocham cię.
-Ja też cię bardzo kocham, ale jakbym ci to powiedziała to by się to zmieniło.
-Zawszę cię będę cię kochać, nigdy o tobie nie zapomnę nawet znalazłabyś sobie kogoś innego.
-Dobrze powiem ci, ale nie krzycz na mnie. - powiedziała i płakała coraz bardziej.
-Słucham! - odpowiedziałem.
-Przespałam się z Harrym !! Chociaż nie wiem czy to prawda, bo jak byliśmy na tej imprezie to tak się upiłam, że ktoś mnie do domu odprowadzał i na pewno to on. No i wiesz zaczął się do mnie dobierać. Widziałeś jak on ci zazdrościł i jak się na mnie patrzał i mówił.
-Co ? Nie wieże!! - powiedziałem i wybiegłem z domu.
-Justin! Proszę zaczekaj. Nie chciałam tego.
* Natalii *
Dzwoniłam do Justina chyba ze 20 razy, ale on nie odebrał ani razu. Płakałam i płakałam chciałam tylko aby mi wybaczył. Poszłam do salonu zobaczyć czy jest Maja.
-Natalii co ty taka zapłakana? - zapytała.
-Nie ważne. Jak dobrze, ze jesteś ! - powiedziałam i się do niej przytuliłam, znów zaczęłam płakać.
-Powiedz mi w końcu co się stało!
-Nie mogę. A zresztą co mi szkodzi i tak wszystko skończone.
-Co skończone ?! - zapytała.
-Harry wepchał mi się do łóżka w tedy po imprezie. Byłam tak pijana, że nic nie wiedziałam. To wszystko przez niego, ja tego nie chciałam. I przed chwilą opowiedziałam to Jusowi. Ale on się wkurzył i wybiegł z domu. - powiedziałam.
-Boże Tolcia co ty zrobiłaś?
-Ja nic. To on ze mnie skorzystał, jak byłam pijana. - powiedziałam i poszłam do góry.
* Louis *
* 30 minut później *
-Czemu chciałeś się ze mną spotkać Harry ? - zapytałem.
-Wyznałem Natalii miłość!
Taa ... I co ona na to ?
-No... Tak jak myślałem, zdziwiła się i uciekła..
-Można było się tego spodziewać. - powiedziałem.
* Justin *
Chodziłem po mieście chyba z 2h. Nie mogłem uwierzyć, że Natalii zdradziła mnie z Harry. Zadzwonię do niego powiedziałem sam do siebie.
-Hallo?
-Masz teraz czas? - zapytałem.
-Yyy ... Tak, a co?
-Możesz przyjść do Mai.
-Mogę. - powiedział.
-To ok ... Za 10 minut u niej.
-Spoko już idę na razie.
-Na razie. - odpowiedziałem i rozłączyłem się.
Pokierowałem się w stronę domu Mai. Zadzwoniłem jeszcze do Natalii.
-Hallo? - powiedziała.
-Zaraz będę i twój Harry tez. Przy okazji zobaczysz jak obiję mu MORDĘ !!! - powiedziałem i się rozłączyłem.
-Co ? Justin!
* Natalii *
Zeszła na dół i powiedziałam Mai co Justin powiedział jak do mnie dzwonił.
-Co? Jak to mu ryj obiję! - zapytała Maja.
-No właśnie nie wiem.
-Na pewno specjalnie po bije go na moich oczach.
-JEZUS! Co ty z tym Harrym narobiliście? - powiedział Niall kiwając głową.
-On musi mi udowodnić, że stać go na wiele. - powiedziałam.
-Zaraz tu przyjdą? - zapytała Maja .
-Tak!
Usiadłam i czekałam, aż się nie zjawią.
-----------------------------------------------
Rozdział 16 jeszcze dziś !
Pozdrawiamy Monikę Malik....
czwartek, 21 marca 2013
Dziewczyny :)
Natalii Carmen :*
Ma 17 lat. Jej pasją jest tańczenie hip-hop'a. Jej ojciec nie żyje a z matką ma normalny kontakt. Kocha zwierzęta ale często się ich boi. Kocha swojego chłopaka Justina. Jej przyjaciółmi są : Miranda, Harry, Zayn, Niall, Maja, Liam, Louis. Lubi szalone imprezy bo sama jest szaloną dziewczyna, nie lubi siedzieć beszczynnie i nic nie robić. Przyjaciele mówią na nią Tolcia. W przyszłości chciałaby zostać nauczycielem tańca :*
Maja Smith :)
Ma 19 lat. Jej pasją jest śpiew. Jej matka nie żyje, a ojca nie znała. Ma o 3 lata młodszą od siebie siostrę Kate. Jej przyjaciółmi są : Miranda, Natalii, Zayn, Liam , Harry, Louis i Niall, który jest jej chłopakiem. Lubi szaleć wraz z przyjaciółmi. Nie lubi nudy i książek. Lubi jeść gofry z owocami. A w przyszłości chciałaby zostać piosenkarką ;)
Umie grać na gitarze.
Miranda Toris :P
Ma 18 lat. Jej przyjaciółmi są : Maja, Natalii itd. Lubi książki i naukę. A nie lubi kłótni i sprzeczek. W przyszłości chce zostać dziennikarką . Na ten czas nie ma chłopaka ale chce to zmienić, ponieważ jest zabawną dziewczyna :D
------------------------------------------------
Sorry że Maja jest inna ale
Horanowa :) przez przypadek usunęła
Bieberowa :*
Ma 17 lat. Jej pasją jest tańczenie hip-hop'a. Jej ojciec nie żyje a z matką ma normalny kontakt. Kocha zwierzęta ale często się ich boi. Kocha swojego chłopaka Justina. Jej przyjaciółmi są : Miranda, Harry, Zayn, Niall, Maja, Liam, Louis. Lubi szalone imprezy bo sama jest szaloną dziewczyna, nie lubi siedzieć beszczynnie i nic nie robić. Przyjaciele mówią na nią Tolcia. W przyszłości chciałaby zostać nauczycielem tańca :*Maja Smith :)
Ma 19 lat. Jej pasją jest śpiew. Jej matka nie żyje, a ojca nie znała. Ma o 3 lata młodszą od siebie siostrę Kate. Jej przyjaciółmi są : Miranda, Natalii, Zayn, Liam , Harry, Louis i Niall, który jest jej chłopakiem. Lubi szaleć wraz z przyjaciółmi. Nie lubi nudy i książek. Lubi jeść gofry z owocami. A w przyszłości chciałaby zostać piosenkarką ;)
Umie grać na gitarze.
Miranda Toris :PMa 18 lat. Jej przyjaciółmi są : Maja, Natalii itd. Lubi książki i naukę. A nie lubi kłótni i sprzeczek. W przyszłości chce zostać dziennikarką . Na ten czas nie ma chłopaka ale chce to zmienić, ponieważ jest zabawną dziewczyna :D
------------------------------------------------
Sorry że Maja jest inna ale
Horanowa :) przez przypadek usunęła
Bieberowa :*
Rozdział 14
* Natalii *
Po 20 minutach byliśmy już w klubie. Wszyscy patrzeli się na mnie i na Maję jak nie wiem co!
-Może pójdziemy się czegoś na pić? - zapytał Harry
-Ok.- powiedziałam i poszliśmy w stronę baru. Zamówiliśmy sobie po drinku.
-Długo jesteś z Justinem?- zapytał.
-Yyy... Nie.
-Aha.
Wypiliśmy jeszcze z dwa drinki i poszliśmy na parkiet. Tańczyliśmy chyba z dwie godziny. Po tańcach ponownie poszliśmy do baru po następne drinki.
* Harry *
Natalii była już pijana, że ledwie co chodziła.
-Zayn idę odprowadzić ją do domu.
-Ok.- powiedział i poszedł.
Wyszliśmy z klubu i skierowaliśmy się w stronę domu. Po minutach byliśmy już na miejscu. Wchodziliśmy po schodach do góry, a o mało co byśmy nie spadli. Zaprowadziłem Natalii do jej pokoju. Położyłem ją na łóżku.
-Zostań ze mną. - powiedziała i pociągła mnie do łóżka. Zaczęliśmy się całować rozpiełem jej sukienkę a ona rozpięła mi guzik od koszuli.
* Louis *
- Wracajmy już.- powiedziałam do Justina.
-Ok... Gdzie Natalii??- zapytał.
-Yyy... Harry zaprowadził ją do domu.- powiedział Zayn.
-Ahaa. Tylko trzeba poszukać Nialla, Maje i Liama.
Zaczęliśmy szukać reszty. 30 minut później wszyscy wyszliśmy z klubu i poszliśmy w stronę domu. Położyłem się na łóżku a po chwili koło mnie pojawili się Liam z Justinem.
* Rano *
Wstałem i poszedłem do łazienki. Wszedłem do nie tego pokoju gdzie leżeli " razem " Natalii i Harry.
-Co ty Harry tu z nią robisz!!- krzyknąłem na przyjaciela.
-Co wy się tak drzecie?- powiedziała i otworzyłą oczy Natalii. - H-Harry co ty tu robisz??- powiedziała i wstała, okryła się kołdrą.
-Nie no Justin musi o tym wiedzieć!
-Nieee... Nie może... Proszę nie mów mu tego ja go lovciam a jak się dowie to mnie znienawidzi.- prosiła mnie Natalii.
-Noo dobrze nie powiem mu!- odpowiedziałem.
* Natalii *
-Dziękuje.- powiedziałam i wyszedł.
-Hahahaha!! - zaśmiał się lokers.
-Z czego się śmiejesz??- zapytałam z ironią.
-Ha tak bardzo kochasz Justina, a się ze mną przespałaś.
-I co? Wyjazd z tego pokoju.- krzyknęłam wskazując palcem na drzwi.
-Jak chcesz.- odpowiedział i wyszedł.
I co ja teraz zrobie?- powiedziałam sama do siebie. Ubrałam się w to: KLIK. Zeszłam na dół i jakby nigdy nic zachowywałam się normalnie.
-Hej kochanie.- powiedział Justin gdy weszłam do salonu.
-Cześć może chcecie coś do jedzenia??- mówiła z przerażeniem, że Harry coś wyklepie.
-Yyy... Nie dzięki, jedliśmy już. - powiedział Liam.
-Aha, no spoko a gdzie jest Maja??- zapytałam
-Jest u siebie w pokoju.- powiedział Niall.
-Aaaa dzięki. To idę zobaczyć co robi.
-Okay.
Poszłam do pokoju Mai.
-Co robisz?
-Szykuje sobie ciuchy na dzisiaj.
-Aha... A chcesz coś do jedzenia??
-Tak.- powiedziała z uśmiechem.
-Okay... To idę coś zrobić...
* Maja *
Poszłam do łazienki ubrać się. Ubrałam to: KLIK.
-Niall.- zawołałam.
-Co??
-Yyy... Pójdziemy gdzieś się przejść?
-Jasne misiu! Kiedy?- zapytał
-Nie wiem. Może gdzieś tak za pół godziny bo teraz jeszcze musze coś zjeść.
-Okay... Spoko, to już czekam.- powiedział poszedł w stronę łazienki.
A ja poszłam do kuchni.
-Zrobiłaś już śniadanie??- zapytałam
-Yyy ... Prawie kończe już!- odpowiedziała.
-Aha. To ja usiąde i poczekam ok?
-Ok,ok....
* 30 minut później *
Gdy zjadłam poszłam po Nialla. Chwilę później wyszliśmy z domu i poszliśmy w stronę parku.
* Harry *
Siedziałem i myślałem cały czas o wspólnej nocy Natalii.
-Harry! - powiedział Jus.. - Harry! - krzyknął.
-Yyy... Co? - zapytałem.
-O kim tak myślisz?
-Yyy... O two...
-Co?
-Oj, nic takiego. - odpowiedziałem.
-No spoko...
Prawie się o wszystkim wygadałem powiedziałem do siebie w myślach. - Dobra ja idę się przejść. - powiedziałem i poszedłem do Natalii.
-Natalii chciałbym ci coś powiedzieć. Przejdziemy się? - zapytałem.
-Nie wiem sama czy to dobry pomysł.
-No proszę!
-Dobra niech ci będzie.
* Natalii *
Wzięłam torebkę i wyszłam z Harrym . . .
-Co ty chcesz? - zapytałam.
-Yyy... Bo wiesz. Ja ciągle myśle o naszej wczorajszej nocy z Tobą.
-Tak... A ja nic z tego nie pamiętam, w ogóle jak d tego doszło??
-To bez znaczenia, stało się i się nie odstanie.
-No i co z tym wspólnego? O czym chciałeś ze mną porozmawiać? - zapytałam.
-Właśnie o tym! - odpowiedział.
-Jak ja nawet nie wiem jak to się stało.
-Dobra. Nie widzisz tego, że ja cię LOVCIAM ?
-Co? - zapytałam i uciekłam w stronę domu....
-------------------------------------------------------------------
Hej jak podobał się nasz rozdział,
PROSIMY KOLEJNY RAZ O KOMENTARZE
HORANOWA :) I BIEBEROWA :*
Po 20 minutach byliśmy już w klubie. Wszyscy patrzeli się na mnie i na Maję jak nie wiem co!
-Może pójdziemy się czegoś na pić? - zapytał Harry
-Ok.- powiedziałam i poszliśmy w stronę baru. Zamówiliśmy sobie po drinku.
-Długo jesteś z Justinem?- zapytał.
-Yyy... Nie.
-Aha.
Wypiliśmy jeszcze z dwa drinki i poszliśmy na parkiet. Tańczyliśmy chyba z dwie godziny. Po tańcach ponownie poszliśmy do baru po następne drinki.
* Harry *
Natalii była już pijana, że ledwie co chodziła.
-Zayn idę odprowadzić ją do domu.
-Ok.- powiedział i poszedł.
Wyszliśmy z klubu i skierowaliśmy się w stronę domu. Po minutach byliśmy już na miejscu. Wchodziliśmy po schodach do góry, a o mało co byśmy nie spadli. Zaprowadziłem Natalii do jej pokoju. Położyłem ją na łóżku.
-Zostań ze mną. - powiedziała i pociągła mnie do łóżka. Zaczęliśmy się całować rozpiełem jej sukienkę a ona rozpięła mi guzik od koszuli.
* Louis *
- Wracajmy już.- powiedziałam do Justina.
-Ok... Gdzie Natalii??- zapytał.
-Yyy... Harry zaprowadził ją do domu.- powiedział Zayn.
-Ahaa. Tylko trzeba poszukać Nialla, Maje i Liama.
Zaczęliśmy szukać reszty. 30 minut później wszyscy wyszliśmy z klubu i poszliśmy w stronę domu. Położyłem się na łóżku a po chwili koło mnie pojawili się Liam z Justinem.
* Rano *
Wstałem i poszedłem do łazienki. Wszedłem do nie tego pokoju gdzie leżeli " razem " Natalii i Harry.
-Co ty Harry tu z nią robisz!!- krzyknąłem na przyjaciela.
-Co wy się tak drzecie?- powiedziała i otworzyłą oczy Natalii. - H-Harry co ty tu robisz??- powiedziała i wstała, okryła się kołdrą.
-Nie no Justin musi o tym wiedzieć!
-Nieee... Nie może... Proszę nie mów mu tego ja go lovciam a jak się dowie to mnie znienawidzi.- prosiła mnie Natalii.
-Noo dobrze nie powiem mu!- odpowiedziałem.
* Natalii *
-Dziękuje.- powiedziałam i wyszedł.
-Hahahaha!! - zaśmiał się lokers.
-Z czego się śmiejesz??- zapytałam z ironią.
-Ha tak bardzo kochasz Justina, a się ze mną przespałaś.
-I co? Wyjazd z tego pokoju.- krzyknęłam wskazując palcem na drzwi.
-Jak chcesz.- odpowiedział i wyszedł.
I co ja teraz zrobie?- powiedziałam sama do siebie. Ubrałam się w to: KLIK. Zeszłam na dół i jakby nigdy nic zachowywałam się normalnie.
-Hej kochanie.- powiedział Justin gdy weszłam do salonu.
-Cześć może chcecie coś do jedzenia??- mówiła z przerażeniem, że Harry coś wyklepie.
-Yyy... Nie dzięki, jedliśmy już. - powiedział Liam.
-Aha, no spoko a gdzie jest Maja??- zapytałam
-Jest u siebie w pokoju.- powiedział Niall.
-Aaaa dzięki. To idę zobaczyć co robi.
-Okay.
Poszłam do pokoju Mai.
-Co robisz?
-Szykuje sobie ciuchy na dzisiaj.
-Aha... A chcesz coś do jedzenia??
-Tak.- powiedziała z uśmiechem.
-Okay... To idę coś zrobić...
* Maja *
Poszłam do łazienki ubrać się. Ubrałam to: KLIK.
-Niall.- zawołałam.
-Co??
-Yyy... Pójdziemy gdzieś się przejść?
-Jasne misiu! Kiedy?- zapytał
-Nie wiem. Może gdzieś tak za pół godziny bo teraz jeszcze musze coś zjeść.
-Okay... Spoko, to już czekam.- powiedział poszedł w stronę łazienki.
A ja poszłam do kuchni.
-Zrobiłaś już śniadanie??- zapytałam
-Yyy ... Prawie kończe już!- odpowiedziała.
-Aha. To ja usiąde i poczekam ok?
-Ok,ok....
* 30 minut później *
Gdy zjadłam poszłam po Nialla. Chwilę później wyszliśmy z domu i poszliśmy w stronę parku.
* Harry *
Siedziałem i myślałem cały czas o wspólnej nocy Natalii.
-Harry! - powiedział Jus.. - Harry! - krzyknął.
-Yyy... Co? - zapytałem.
-O kim tak myślisz?
-Yyy... O two...
-Co?
-Oj, nic takiego. - odpowiedziałem.
-No spoko...
Prawie się o wszystkim wygadałem powiedziałem do siebie w myślach. - Dobra ja idę się przejść. - powiedziałem i poszedłem do Natalii.
-Natalii chciałbym ci coś powiedzieć. Przejdziemy się? - zapytałem.
-Nie wiem sama czy to dobry pomysł.
-No proszę!
-Dobra niech ci będzie.
* Natalii *
Wzięłam torebkę i wyszłam z Harrym . . .
-Co ty chcesz? - zapytałam.
-Yyy... Bo wiesz. Ja ciągle myśle o naszej wczorajszej nocy z Tobą.
-Tak... A ja nic z tego nie pamiętam, w ogóle jak d tego doszło??
-To bez znaczenia, stało się i się nie odstanie.
-No i co z tym wspólnego? O czym chciałeś ze mną porozmawiać? - zapytałam.
-Właśnie o tym! - odpowiedział.
-Jak ja nawet nie wiem jak to się stało.
-Dobra. Nie widzisz tego, że ja cię LOVCIAM ?
-Co? - zapytałam i uciekłam w stronę domu....
-------------------------------------------------------------------
Hej jak podobał się nasz rozdział,
PROSIMY KOLEJNY RAZ O KOMENTARZE
HORANOWA :) I BIEBEROWA :*
poniedziałek, 18 marca 2013
Rozdział 13
* Harry *
-Zayn... Fajna laska z tej Natalii nie ? - powiedziałem.
-No... Z tej Mai to też nie zła sztuka...
-W ogóle Justin to ma gust, że wybrał Natalii...
-No... - powiedział Zayn.
-Dzisiaj spróbuję wyrwać Natalii jak już się upiję...
-Ej Harry spokojnie...
-No jak spokojnie, to chyba dwie najlepsze laski w Londynie... - powiedziałem
-No tak... Masz rację. - przytaknął Zayn.
-Idziemy już do domu? - zapytałem.
-Tak, tak idziemy.
* 20 minut później *
-Justin już jesteśmy... - powiedziałem.
-Okay.
Poszliśmy do salonu tam gdzie siedział Jus.
-Co robicie? - zapytał Zayn.
-Yyy... Nic tylko siedzimy. - powiedziała Natalii.
-Aha spoko. A Maja gdzie ? - zapytałem.
-Tu jestem! - powiedziała Maja schodząc po schodach.
-Aaa... Która godzina? - zapytał Justin.
-Yyy... Około w pół do 20.00. - powiedziała Natalii i zaczęła całować się z Justinem.
Już dostawałem nerwicy jak się na nich bezwinnie patrzałem , a oni tak coraz namiętniej całowali...
-Dość ! - krzyknąłem, aż Natalii podskoczyła
-Co ty tak krzyczysz... - zapytała Maja wchodząc do pokoju...
-Gdzie jest Liam ? - zapytałem.
-Nie wiem. Daj mi spokój... - powiedział Jus i chwycił Natalii za rękę i poszli do góry...
* Niall *
-Maja!
-Co? - zapytała
-Masz już te ciuchy na imprezę?
-Tak mam. A co?- zapytała
-A nic. Bo za pół godziny musimy wychodzić.
-No tak, tak... Chcesz coś do jedzenia??
-Yyy... Tak, proszę..
-Ok spoko... To idź do salonu, ja też zaraz przyjdę... Tylko zrobię kanapki..
-Ok... - powiedziałem i pocałowałem ją...
Poszedłem do salonu, a tam siedzieli Zayn i Harry...
-Harry! Co ty taki wkurzony? - zapytałem.
-Nie ważne. - krzyknął
-Stary uspokój się! - powiedział Zayn.
-Sorry Niall. Ale jestem wkurzony.
-Ok spoko... A może byś powiedział czemu, a nie od razu drzesz ryja...
-No bo... - powiedział Harry.
-Wiem! Na pewno jesteś zły na Jusa! Tak ? - zapytałem.
-A ty skąd wiesz? - zapytał Harry.
-Przecież to widać. Jesteś zabujany w Natalii, a Justin był pierwszy i to on teraz z nią jest...
-Tak, właśnie o to mi chodzi. A jeszcze przed chwilą na moich oczach zaczęli się całować.
-No przecież są razem, mają prawo robić co chcą. - powiedziałem
Po chwili Maja przyszła z kanapkami.
-Już! Kanapki gotowe... Częstujcie się. - powiedziała kładąc je na stół.
-Ooo dziękujemy... Jaka ty miła. - powiedział Zayn.
-Wiecie może gdzie Natalii? - zapytała Maja.
-Yyy... Harry, Zayn, wy na pewno wiecie. - powiedziałem, pytając.
-Tak. Jest u góry razem z Justinem.
-Aaa dzięki. Szykujcie się, bo za 20 minut musimy wychodzić. - powiedziała uśmiechnięta.
*Maja *
Poszłam do góry po Natalii, weszłam do jej pokoju.
-Natalii co ty robisz? - zapytałam zawstydzona.
-Nic, nic. - powiedziała i szybko okryła się kołdrą ...
Matko jaki wstyd. Pomyślałam, bo już się nawet domyślałam co oni teraz robili.
-Natalii szykuj się już bo za 20 minut musimy wychodzić... !
-Okay. Wyjdź już z tego pokoju. - powiedziała wkurzona.
Poszłam do swojego pokoju ubrać ciuchy na imprezę.
* Justin *
-Jaki wstyd!
-No... Ale to nie my jesteśmy winni tylko ona. Nie zapukała oni nic! - powiedziała i nagle wybuchła śmiechem.
-A ci co? - zapytałem.
-Nic bo to jest śmieszne. Ona wchodzi do pokoju a my się... wiesz.
-Heh... Chyba musisz sobie do pokoju zamek wyrobić.
-Spoko... - powiedziała i wstała z pod kołdry, była kompletnie naga...
-Lepiej się ubiorę bo jak znów ktoś wejdzie?
-Ok spoko...
Natalii owinęła się kocem i poszła do łazienki przygotować się na imprezę, a ja ubrałem się i zszedłem na dół do reszty....
* Natalii *
Ubrałam sukienkę i buty. Poszłam do łazienki. Umalowałam się i wyprostowałam włosy.
* 10 minut później *
Wyszłam z łazienki. I poszłam na dół do salonu.
-I jak wyglądam!? - zapytałam i spojrzałam na Justina.
-Wow. - powiedział Harry.
Justin podszedł do mnie. - Ślicznie wyglądasz. Jesteś najpiękniejszą dziewczyną jaką widziałem.
-Dziękuje. - powiedziałam i rzuciłam mu się w ramiona zaczęliśmy się całować.
-Już jestem gotowa ! - powiedziała Majka schodząc na dół.
-Ależ ty piękna kochanie ! - powiedział Niall.
-Och.. Bez przesady..
Po pięciu minutach wyszliśmy z domu i skierowaliśmy się w stronę klubu...
--------------------------------------
Och to już 13 rozdział...
Następny jutro być może..
Pozdrawiam moją
Wiktorię Gołembiewską
I <3 You
Horanowa :)
-Zayn... Fajna laska z tej Natalii nie ? - powiedziałem.
-No... Z tej Mai to też nie zła sztuka...
-W ogóle Justin to ma gust, że wybrał Natalii...
-No... - powiedział Zayn.
-Dzisiaj spróbuję wyrwać Natalii jak już się upiję...
-Ej Harry spokojnie...
-No jak spokojnie, to chyba dwie najlepsze laski w Londynie... - powiedziałem
-No tak... Masz rację. - przytaknął Zayn.
-Idziemy już do domu? - zapytałem.
-Tak, tak idziemy.
* 20 minut później *
-Justin już jesteśmy... - powiedziałem.
-Okay.
Poszliśmy do salonu tam gdzie siedział Jus.
-Co robicie? - zapytał Zayn.
-Yyy... Nic tylko siedzimy. - powiedziała Natalii.
-Aha spoko. A Maja gdzie ? - zapytałem.
-Tu jestem! - powiedziała Maja schodząc po schodach.
-Aaa... Która godzina? - zapytał Justin.
-Yyy... Około w pół do 20.00. - powiedziała Natalii i zaczęła całować się z Justinem.
Już dostawałem nerwicy jak się na nich bezwinnie patrzałem , a oni tak coraz namiętniej całowali...
-Dość ! - krzyknąłem, aż Natalii podskoczyła
-Co ty tak krzyczysz... - zapytała Maja wchodząc do pokoju...
-Gdzie jest Liam ? - zapytałem.
-Nie wiem. Daj mi spokój... - powiedział Jus i chwycił Natalii za rękę i poszli do góry...
* Niall *
-Maja!
-Co? - zapytała
-Masz już te ciuchy na imprezę?
-Tak mam. A co?- zapytała
-A nic. Bo za pół godziny musimy wychodzić.
-No tak, tak... Chcesz coś do jedzenia??
-Yyy... Tak, proszę..
-Ok spoko... To idź do salonu, ja też zaraz przyjdę... Tylko zrobię kanapki..
-Ok... - powiedziałem i pocałowałem ją...
Poszedłem do salonu, a tam siedzieli Zayn i Harry...
-Harry! Co ty taki wkurzony? - zapytałem.
-Nie ważne. - krzyknął
-Stary uspokój się! - powiedział Zayn.
-Sorry Niall. Ale jestem wkurzony.
-Ok spoko... A może byś powiedział czemu, a nie od razu drzesz ryja...
-No bo... - powiedział Harry.
-Wiem! Na pewno jesteś zły na Jusa! Tak ? - zapytałem.
-A ty skąd wiesz? - zapytał Harry.
-Przecież to widać. Jesteś zabujany w Natalii, a Justin był pierwszy i to on teraz z nią jest...
-Tak, właśnie o to mi chodzi. A jeszcze przed chwilą na moich oczach zaczęli się całować.
-No przecież są razem, mają prawo robić co chcą. - powiedziałem
Po chwili Maja przyszła z kanapkami.
-Już! Kanapki gotowe... Częstujcie się. - powiedziała kładąc je na stół.
-Ooo dziękujemy... Jaka ty miła. - powiedział Zayn.
-Wiecie może gdzie Natalii? - zapytała Maja.
-Yyy... Harry, Zayn, wy na pewno wiecie. - powiedziałem, pytając.
-Tak. Jest u góry razem z Justinem.
-Aaa dzięki. Szykujcie się, bo za 20 minut musimy wychodzić. - powiedziała uśmiechnięta.
*Maja *
Poszłam do góry po Natalii, weszłam do jej pokoju.
-Natalii co ty robisz? - zapytałam zawstydzona.
-Nic, nic. - powiedziała i szybko okryła się kołdrą ...
Matko jaki wstyd. Pomyślałam, bo już się nawet domyślałam co oni teraz robili.
-Natalii szykuj się już bo za 20 minut musimy wychodzić... !
-Okay. Wyjdź już z tego pokoju. - powiedziała wkurzona.
Poszłam do swojego pokoju ubrać ciuchy na imprezę.
* Justin *
-Jaki wstyd!
-No... Ale to nie my jesteśmy winni tylko ona. Nie zapukała oni nic! - powiedziała i nagle wybuchła śmiechem.
-A ci co? - zapytałem.
-Nic bo to jest śmieszne. Ona wchodzi do pokoju a my się... wiesz.
-Heh... Chyba musisz sobie do pokoju zamek wyrobić.
-Spoko... - powiedziała i wstała z pod kołdry, była kompletnie naga...
-Lepiej się ubiorę bo jak znów ktoś wejdzie?
-Ok spoko...
Natalii owinęła się kocem i poszła do łazienki przygotować się na imprezę, a ja ubrałem się i zszedłem na dół do reszty....
* Natalii *
Ubrałam sukienkę i buty. Poszłam do łazienki. Umalowałam się i wyprostowałam włosy.
* 10 minut później *
Wyszłam z łazienki. I poszłam na dół do salonu.
-I jak wyglądam!? - zapytałam i spojrzałam na Justina.
-Wow. - powiedział Harry.
Justin podszedł do mnie. - Ślicznie wyglądasz. Jesteś najpiękniejszą dziewczyną jaką widziałem.
-Dziękuje. - powiedziałam i rzuciłam mu się w ramiona zaczęliśmy się całować.
-Już jestem gotowa ! - powiedziała Majka schodząc na dół.
-Ależ ty piękna kochanie ! - powiedział Niall.
-Och.. Bez przesady..
Po pięciu minutach wyszliśmy z domu i skierowaliśmy się w stronę klubu...
--------------------------------------
Och to już 13 rozdział...
Następny jutro być może..
Pozdrawiam moją
Wiktorię Gołembiewską
I <3 You
Horanowa :)
niedziela, 17 marca 2013
Rozdział 12
* Niall *
-Hej. Już jestem. - powiedziałem wchodząc do domu.
-Hej... Co tam? Gdzie byłeś? - zapytał Lou.
-A nie mogę powiedzieć. Gdzie jest Maja ?
-Yyy... Jest w łazience, ubiera się.
-Aha. To ja szybko skoczę do góry coś zanieść.
*5 minut później*
Gdy zszedłem na dół to wszyscy byli już w komplecie i jedli śniadanie.
-Dobra jest tu gdzieś dla mnie miejsce ? - zapytałem.
-No jasne ... - odpowiedziała Maja słodkim głosem... - Siadaj!
-Natalii pięknie wyglądasz! - powiedział Harry ...
-Hehe. Dziękuje bardzo Harry.
-Poczekajcie chcę wam coś wyznać. No nie wiem, ale przy was. Zaraz przyjdę.
*1 minuta później*
Podszedłem do Mai ...
-Maja bardzo mi się podobasz jak nikt nigdy wcześniej.
-Ja ? - zapytała z zaciekawieniem.
-Tak ty. - powiedziałem i wręczyłem jej kwiaty.
Nagle Maja rzuciła mi się w ramiona i mnie mocno przytuliła.
-Uuu... Jak romantycznie. - powiedział Zayn.
* Maja*
Jak Niall wyznał mi miłość to byłam w 7 niebie.
-Idziemy dziś, na jakąś imprezę? - zapytała Natalii.
-No mi pasuję ! A wam? - powiedział Lou. - I tak muszę se poszukać jakąś laskę.
-Lou... Co ty gadasz masz tu dwie ładne laski do przykładu...
-Nie one nie są do wzięcia. Natalii jest Justina, a Maja jest moja.- powiedział Niall
-Twoja?... Ja tak nie mówiłam...- zaprzeczyłam
-Tak, tak. Jesteś moja i bez gadania.
-Ok... To czyli idziemy tak?- zapytał Justin.
-Tak... Dzisiaj ooo 21.00.- powiedział Harry.
-Ej może pójdziemy zaraz wszyscy razem na jakiś czas do mnie?- zapytała Maja.
-No ok... Co wy na to?- zapytał Niall
-No spokooo... Możemy na kilka dni zamieszkać u Mai. - brzęknął Lou...
-Ooo jak fajnie nie Jus... Będziesz ze mną spał... - powiedziała Natalii.
-Okay... To spakujcie rzeczy na parę dni... - powiedział Jus.
Chłopaki poszli się spakować. Po 30 minutach byliśmy już u mnie przed domem.
* Natalii*
Była już 16.00 postanowiłam, że pójdę kupić sobie fajne ciuszki na imprezę...
-Maja idziesz ze mną kupić jakieś ciuchy na imprezę? - zapytałam.
-Yyy... Teraz? - zapytała.
-No raczej tak, oczywiście jak ci pasuję?
-Ok to za 10 minut będę gotowa! - powiedziała.
-Spoko, to ja też jeszcze coś zrobię i możemy iść...
Poszłam do salonu zobaczyć co robią chłopacy...
-Co robicie? - zapytałam.
-Yyy... Nic, nic. Oglądamy. - powiedział Liam.
Usiadłam Justinowi na kolana wtuliłam się w niego i powiedziałam mu szeptem:
-Idę do sklepu, żeby ładnie wyglądać na imprezie.
-Ty nie musisz nic ze sobą robić jesteś piękna taka jaka jesteś.
-No i tak muszę iść sobie kupić coś... Idę z Mają jakby coś Niall.
-Ok... Spoko. - powiedział Niall.
-No to więc jak już się wystroimy i nas zobaczycie to szczeny wam opadną.- powiedziałam roześmiana.
Poszłam jeszcze do łazienki zobaczyć czy dobrze wyglądam.
-Natalii już jestem gotowa, możemy iść. - powiedziała Maja.
-Ok, spoko. Możesz się już ubierać.
* 10 minut później *
-I co do jakiego sklepu idziemy? - zapytała Maja.
-Yyy... Nie wiem. Może do H&M?
-Ok. Chodź.
I poszłyśmy. Po 20 minutach byłyśmy już w sklepie...
-Jaką bierzesz kieckę? - zapytała.
-Yyy... Ja myślę, że krótką, czarną miniówę !
-Aha... A ja? Nie wiem co mam wziąć... Doradź mi...
-Yyy... No ja nie wiem. Ale ty chcesz też kieckę czy co? - zapycztałam.
-Właśnie chyba bym ubrała spodenki i jakąś bokserkę. Co ty na to?
-Suuper... - odpowiedziałam.
-To okay... Idziemy szukać tego co chcemy.
Poszłam do działu z kieckami, a Maja z krótkimi spodenkami. Wybrałam super miniówę taką : KLIK a Maja to: KLIK
-Maja masz już to co chciałaś. - zapytałam.
-Yhym... A ty?
-Mam, Idź teraz przymierz. - powiedziałam.
-Okay. Ty też.
* 5 minut później *
Z przymierzalni wyszłyśmy równocześnie.
-Wow. Ładnie wyglądasz. - powiedziała ze zdziwieniem Maja.
-Ooo... Dziękuje. Nawzajem. - powiedziałam.
-Ok, to idziemy po jakieś szpile i do domu nie ?
-No tak...
* 30 minut później *
Wyszłyśmy ze sklepu i wybrałyśmy się w stronę domu Mai, po drodze spotkałyśmy Harrego i Zayna.
-Hej dziewczyny... - powiedzieli równocześnie.
-No hej... gdzie idziecie? - zapytałam.
-Yyy... Nie ważne. Dobra śpieszymy się. Musimy iść pa.
-Pa... Nie zapomnijcie o imprezie!
-Okay nie zapomnimy.
Chłopacy poszli w swoją stronę, a my w swoją...
------------------------------------------
Proszę o Komentarze
To nasz profil zapraszać:
KLIK :)
-Hej. Już jestem. - powiedziałem wchodząc do domu.
-Hej... Co tam? Gdzie byłeś? - zapytał Lou.
-A nie mogę powiedzieć. Gdzie jest Maja ?
-Yyy... Jest w łazience, ubiera się.
-Aha. To ja szybko skoczę do góry coś zanieść.
*5 minut później*
Gdy zszedłem na dół to wszyscy byli już w komplecie i jedli śniadanie.
-Dobra jest tu gdzieś dla mnie miejsce ? - zapytałem.
-No jasne ... - odpowiedziała Maja słodkim głosem... - Siadaj!
-Natalii pięknie wyglądasz! - powiedział Harry ...
-Hehe. Dziękuje bardzo Harry.
-Poczekajcie chcę wam coś wyznać. No nie wiem, ale przy was. Zaraz przyjdę.
*1 minuta później*
Podszedłem do Mai ...
-Maja bardzo mi się podobasz jak nikt nigdy wcześniej.
-Ja ? - zapytała z zaciekawieniem.
-Tak ty. - powiedziałem i wręczyłem jej kwiaty.
Nagle Maja rzuciła mi się w ramiona i mnie mocno przytuliła.
-Uuu... Jak romantycznie. - powiedział Zayn.
* Maja*
Jak Niall wyznał mi miłość to byłam w 7 niebie.
-Idziemy dziś, na jakąś imprezę? - zapytała Natalii.
-No mi pasuję ! A wam? - powiedział Lou. - I tak muszę se poszukać jakąś laskę.
-Lou... Co ty gadasz masz tu dwie ładne laski do przykładu...
-Nie one nie są do wzięcia. Natalii jest Justina, a Maja jest moja.- powiedział Niall
-Twoja?... Ja tak nie mówiłam...- zaprzeczyłam
-Tak, tak. Jesteś moja i bez gadania.
-Ok... To czyli idziemy tak?- zapytał Justin.
-Tak... Dzisiaj ooo 21.00.- powiedział Harry.
-Ej może pójdziemy zaraz wszyscy razem na jakiś czas do mnie?- zapytała Maja.
-No ok... Co wy na to?- zapytał Niall
-No spokooo... Możemy na kilka dni zamieszkać u Mai. - brzęknął Lou...
-Ooo jak fajnie nie Jus... Będziesz ze mną spał... - powiedziała Natalii.
-Okay... To spakujcie rzeczy na parę dni... - powiedział Jus.
Chłopaki poszli się spakować. Po 30 minutach byliśmy już u mnie przed domem.
* Natalii*
Była już 16.00 postanowiłam, że pójdę kupić sobie fajne ciuszki na imprezę...
-Maja idziesz ze mną kupić jakieś ciuchy na imprezę? - zapytałam.
-Yyy... Teraz? - zapytała.
-No raczej tak, oczywiście jak ci pasuję?
-Ok to za 10 minut będę gotowa! - powiedziała.
-Spoko, to ja też jeszcze coś zrobię i możemy iść...
Poszłam do salonu zobaczyć co robią chłopacy...
-Co robicie? - zapytałam.
-Yyy... Nic, nic. Oglądamy. - powiedział Liam.
Usiadłam Justinowi na kolana wtuliłam się w niego i powiedziałam mu szeptem:
-Idę do sklepu, żeby ładnie wyglądać na imprezie.
-Ty nie musisz nic ze sobą robić jesteś piękna taka jaka jesteś.
-No i tak muszę iść sobie kupić coś... Idę z Mają jakby coś Niall.
-Ok... Spoko. - powiedział Niall.
-No to więc jak już się wystroimy i nas zobaczycie to szczeny wam opadną.- powiedziałam roześmiana.
Poszłam jeszcze do łazienki zobaczyć czy dobrze wyglądam.
-Natalii już jestem gotowa, możemy iść. - powiedziała Maja.
-Ok, spoko. Możesz się już ubierać.
* 10 minut później *
-I co do jakiego sklepu idziemy? - zapytała Maja.
-Yyy... Nie wiem. Może do H&M?
-Ok. Chodź.
I poszłyśmy. Po 20 minutach byłyśmy już w sklepie...
-Jaką bierzesz kieckę? - zapytała.
-Yyy... Ja myślę, że krótką, czarną miniówę !
-Aha... A ja? Nie wiem co mam wziąć... Doradź mi...
-Yyy... No ja nie wiem. Ale ty chcesz też kieckę czy co? - zapycztałam.
-Właśnie chyba bym ubrała spodenki i jakąś bokserkę. Co ty na to?
-Suuper... - odpowiedziałam.
-To okay... Idziemy szukać tego co chcemy.
Poszłam do działu z kieckami, a Maja z krótkimi spodenkami. Wybrałam super miniówę taką : KLIK a Maja to: KLIK
-Maja masz już to co chciałaś. - zapytałam.
-Yhym... A ty?
-Mam, Idź teraz przymierz. - powiedziałam.
-Okay. Ty też.
* 5 minut później *
Z przymierzalni wyszłyśmy równocześnie.
-Wow. Ładnie wyglądasz. - powiedziała ze zdziwieniem Maja.
-Ooo... Dziękuje. Nawzajem. - powiedziałam.
-Ok, to idziemy po jakieś szpile i do domu nie ?
-No tak...
* 30 minut później *
Wyszłyśmy ze sklepu i wybrałyśmy się w stronę domu Mai, po drodze spotkałyśmy Harrego i Zayna.
-Hej dziewczyny... - powiedzieli równocześnie.
-No hej... gdzie idziecie? - zapytałam.
-Yyy... Nie ważne. Dobra śpieszymy się. Musimy iść pa.
-Pa... Nie zapomnijcie o imprezie!
-Okay nie zapomnimy.
Chłopacy poszli w swoją stronę, a my w swoją...
------------------------------------------
Proszę o Komentarze
To nasz profil zapraszać:
KLIK :)
sobota, 16 marca 2013
Rozdział 11
* Justin *
Gdy wstałem leżeli koło mnie Harry i Lou...
-Ej chłopacy! Wstawajcie... - powiedziałem
-Co chcesz?- zapytał Harry
-Dobra już nic, idź spać.- odpowiedziałem i poszedłem zobaczyć gdzie jest Natalii. Leżała w drugim pokoju z Liam 'em i Zayn 'em
-Wstawajcie.- krzyknęłem
Liam zerwał się jak pies z łańcucha
-Co się stało?- zapytał Liam
-Nic wstawajcie już, śniadanie trzeba zrobić
-A czemu tak w ogóle wy tu śpicie z Natalii? - zapytałem z zaciekawieniem.
-Yyy... Nie wiem, jakoś tak się złożyło, że wszyscy kładli się byle jak i byle gdzie.
-Jus... Co wy się tak drzecie? - zapytała Natalii śpiącym głosem.
-A nic, śniadanie zaraz będzie!!
-Ok spoko może przyjdę, a jak na razie to idę jeszcze spać.
Poszedłem na dół zrobić śniadanie, a na kanapie słodko spali Niall i Maja...
-Niall, Niall.- budziłem go.
-Co ty chcesz o tej godzinie.
-Jak o tej godzinie jest 12.00! - odpowiedziałem.
-Tak już ta godzina. Matko muszę wstawać.
-Ok to spoko pomożesz zrobić mi śniadanie.
-Nie muszę iść do kwiaciarni,
-Po co? - zapytałem.
-No bo spodobała mi się Maja i dlatego chcem jej kupić.
-Aaaa... Jak romantycznie. Heh.
-Noo... Dobra idę pa.
-No pa.- odpowiedziałem poszedłem do kuchni zrobić śniadanie.
* Niall *
Poszedłem do kwiaciarni kupić Mai kwiaty.
* 5 minut później *
Byłem już w kwiaciarni, ekspedientka zapytała:
-Co dla pana.
-Yyy... A co pani by zaproponowała?
-Yyy... Może 12 róż, to dla dziewczyny tak??
-Tak, tak...- odpowiedziałem
-To mają być te róże?- zapytała kobieta.
-Yyy.. No dobrze niech będą...
Pani przygotowała kwiaty, a ja zapłaciłem i wyszedłem z kwiaciarni i poszedłem w stronę domu Jusaa..
* Natalii *
Wstałam, a koło mnie leżeli Liam i Zayn.
-Chłopcy! Śpicie?- zapytałam
-Yyy... Tak. To śpijcie, nie przeszkadzam.
Zeszłam na dół.
-Justin!
-Co?- zapytał
-Gdzie jesteś?- zapytałam
-Yyy... W kuchni.
Poszłam pierw do łazienki ogarnąć się, a potem do kuchni.
-Hej misiu...- powiedziałam
-Hej... - powiedział i mnie przytulił.
-Co robisz?
-Yyy... Bułki..
-Aha, to ci pomogę... - powiedziałam
-Okay.
-A ty nie jesteś obrażony na mnie?-zapytałam.
-Nie, a za co?
-No wiesz... Obiecałam ci coś wczoraj, a nie dotrzymałam słowa. I do tego spałam z Zayn'em i Liam'em.
-Nie no spoko...
-To dobrze... - przytuliłam i pocałowałam go.
-Gdzie jest Lou...? - zapytałam.
-Yyy... Chyba u góry w sypialni... Śpi.
-Aha... To idę zobaczyć.
-Ok... - odpowiedział Jus.
Poszłam do góry, tak jak mówiłam zobaczyć co robi Lou... Weszłam do sypialni, a tam słodko spał...
Nie budziłam go, bo i tak by nie chciał wstać... Więc zeszłam z powrotem na dół.
-Natalii chodź na chwile. - powiedział Justin.
-Okay już idę. - odpowiedziałam i poszłam do salonu. - Co chciałeś?
-Yyy... usiądź...
Poszłam usiąść koło Justina.
-Co ty chcesz? - zapytałam.
-Yyy...
W pewnym momencie Justin zaczął mnie całować już wiedziałam co ma na myśli.
-Justin co ty robisz? - powiedziałam bo coraz bardziej bolało mnie... Zaczęłam jęczeć.
-Cicho ... Zobaczysz jak przyjemnie.
No dobrze pomyślałam sobie i nie odzywałam się więcej.
* 30 minut później *
Ja i Justin ubraliśmy się, mieliśmy dość na dzisiaj, mieliśmy nadzieję, że nikt nas nie słyszał co my robiliśmy...
Ja poszłam się ubrać w to: KLIK i umyłam włosy, potem wysuszyłam i wyprostowałam. A Justin poszedł do góry wszystkich obudzić na śniadanie.
-------------------------------------------
Proszę o Komentarze!
Dzięki za przeczytanie :P
Mam nadzieje, że się podobało.
Gdy wstałem leżeli koło mnie Harry i Lou...
-Ej chłopacy! Wstawajcie... - powiedziałem
-Co chcesz?- zapytał Harry
-Dobra już nic, idź spać.- odpowiedziałem i poszedłem zobaczyć gdzie jest Natalii. Leżała w drugim pokoju z Liam 'em i Zayn 'em
-Wstawajcie.- krzyknęłem
Liam zerwał się jak pies z łańcucha
-Co się stało?- zapytał Liam
-Nic wstawajcie już, śniadanie trzeba zrobić
-A czemu tak w ogóle wy tu śpicie z Natalii? - zapytałem z zaciekawieniem.
-Yyy... Nie wiem, jakoś tak się złożyło, że wszyscy kładli się byle jak i byle gdzie.
-Jus... Co wy się tak drzecie? - zapytała Natalii śpiącym głosem.
-A nic, śniadanie zaraz będzie!!
-Ok spoko może przyjdę, a jak na razie to idę jeszcze spać.
Poszedłem na dół zrobić śniadanie, a na kanapie słodko spali Niall i Maja...
-Niall, Niall.- budziłem go.
-Co ty chcesz o tej godzinie.
-Jak o tej godzinie jest 12.00! - odpowiedziałem.
-Tak już ta godzina. Matko muszę wstawać.
-Ok to spoko pomożesz zrobić mi śniadanie.
-Nie muszę iść do kwiaciarni,
-Po co? - zapytałem.
-No bo spodobała mi się Maja i dlatego chcem jej kupić.
-Aaaa... Jak romantycznie. Heh.
-Noo... Dobra idę pa.
-No pa.- odpowiedziałem poszedłem do kuchni zrobić śniadanie.
* Niall *
Poszedłem do kwiaciarni kupić Mai kwiaty.
* 5 minut później *
Byłem już w kwiaciarni, ekspedientka zapytała:
-Co dla pana.
-Yyy... A co pani by zaproponowała?
-Yyy... Może 12 róż, to dla dziewczyny tak??
-Tak, tak...- odpowiedziałem
-To mają być te róże?- zapytała kobieta.
-Yyy.. No dobrze niech będą...
Pani przygotowała kwiaty, a ja zapłaciłem i wyszedłem z kwiaciarni i poszedłem w stronę domu Jusaa..
* Natalii *
Wstałam, a koło mnie leżeli Liam i Zayn.
-Chłopcy! Śpicie?- zapytałam
-Yyy... Tak. To śpijcie, nie przeszkadzam.
Zeszłam na dół.
-Justin!
-Co?- zapytał
-Gdzie jesteś?- zapytałam
-Yyy... W kuchni.
Poszłam pierw do łazienki ogarnąć się, a potem do kuchni.
-Hej misiu...- powiedziałam
-Hej... - powiedział i mnie przytulił.
-Co robisz?
-Yyy... Bułki..
-Aha, to ci pomogę... - powiedziałam
-Okay.
-A ty nie jesteś obrażony na mnie?-zapytałam.
-Nie, a za co?
-No wiesz... Obiecałam ci coś wczoraj, a nie dotrzymałam słowa. I do tego spałam z Zayn'em i Liam'em.
-Nie no spoko...
-To dobrze... - przytuliłam i pocałowałam go.
-Gdzie jest Lou...? - zapytałam.
-Yyy... Chyba u góry w sypialni... Śpi.
-Aha... To idę zobaczyć.
-Ok... - odpowiedział Jus.
Poszłam do góry, tak jak mówiłam zobaczyć co robi Lou... Weszłam do sypialni, a tam słodko spał...
Nie budziłam go, bo i tak by nie chciał wstać... Więc zeszłam z powrotem na dół.
-Natalii chodź na chwile. - powiedział Justin.
-Okay już idę. - odpowiedziałam i poszłam do salonu. - Co chciałeś?
-Yyy... usiądź...
Poszłam usiąść koło Justina.
-Co ty chcesz? - zapytałam.
-Yyy...
W pewnym momencie Justin zaczął mnie całować już wiedziałam co ma na myśli.
-Justin co ty robisz? - powiedziałam bo coraz bardziej bolało mnie... Zaczęłam jęczeć.
-Cicho ... Zobaczysz jak przyjemnie.
No dobrze pomyślałam sobie i nie odzywałam się więcej.
* 30 minut później *
Ja i Justin ubraliśmy się, mieliśmy dość na dzisiaj, mieliśmy nadzieję, że nikt nas nie słyszał co my robiliśmy...
Ja poszłam się ubrać w to: KLIK i umyłam włosy, potem wysuszyłam i wyprostowałam. A Justin poszedł do góry wszystkich obudzić na śniadanie.
-------------------------------------------
Proszę o Komentarze!
Dzięki za przeczytanie :P
Mam nadzieje, że się podobało.
wtorek, 12 marca 2013
Rozdział 10
* Natalii *
Wstałam przed 9-tą. Poszłam się przebrać. Powiedziałam Jusowi.., żeby razem z chłopakami urządzili sale w której miała się odbyć impreza. Przebrałam się i wyszłam z domu. Po 10 minutach byłam już na miejscu.
-Maja... jesteś?
-Taak.- powiedziała i weszła do przed pokoju.
-Wszystkiego Najlepszego Majka!- powiedziałam i rzuciłam się przyjaciółce na szyje.
-Ooo.. Dziękuje.- powiedziała
Poszłam się ogarnąć i przebrać. Ubrałam to: KLIK. Zeszłam na dół i usiadłam obok Mai.
-Która godzina?- zapytałam
-11:23.- odpowiedziała.
-Idziemy się gdzieś przejść?
-Yyy.. Gdzie?
-Nie wiem po Mirande i po zakupy!- powiedziałam
-Ok.
Wyszliśmy i po 15 minutach byliśmy przed domem Mirandy. Majka zadzwoniła po nią i po chwili przyszła. Poszliśmy go H&M. Gdy wracaliśmy do domu dostałam SMS od Jusa..:
"Hej kochanie możecie już przyjść, wszystko już gotowe, przed moim domem zakryj Mai czymś oczy i wejdź bez pukania. Pa ;*. Do zaraz."
Odpisałam mu:
"Dobrze misiu. Ciebie też dzisiaj czeka miła niespodzianka czeka."
-Ej mam dla ciebie niespodzianke, chodź powiedziałam
-Okay. A Miranda? Co z nią? - zapytała Maja
-Nie wiem?
-Nie , ja już musze iść do domu!- odpowiedziała Miranda.
-Aha... To pa.- odpowiedziała Maja.
Poszliśmy w stronę domu Justina, po 15 minutach byliśmy już przed domem
-Zamknij oczy i nie otwieraj do puki ci nie powiem.
-Okay. Spoko. Już zamykam.
Zadzwoniłam dla upewnienia do drzwi i weszłam, w przed pokoju stali chłopacy pokazałam im żeby nic nie mówili, a oni przy takneli. Poszliśmy do sali w której miała się odbyć impreza. Po chwili weszli chłpaki z Jusem..
-Już?... Już moge otworzyć oczy?- zapytała
-Czekaj... Jeszcze minutka.
-No dobra.. Ale się pospiesz.
* Maja *
Czekałam i czekałam już tak chyba z 10 minut z zamkniętymi oczami-Dobra możesz już otworzyć.- powiedziała Natalii
A w tym samym czasie wszyscy zaczeli śpiewać mi sto lat.
Gdy już otworzyłam oczy , zobaczyłam chłopaków z 1D, nie wierzyłam własnym oczom.
-Co? 1D...- zapytałam zdziwiona
-Tak 1D. To ja ich tu ściągnęłem specjalnie dla ciebie.- powiedział Jus..
-Naprawdę? Dziękuje ci, to najlepszy prezent w moim życiu.- powiedziałam i rzuciłam mi się w ramiona.
-Spoko.. Teraz chłopacy mają ci coś do podarowania.- powiedział Jus..
Ok... Ja od razu podeszłam do Nialla bo najbardziej go wielbiłam z 1D, on mnie obioł i mocno uścisnął ------Wszystkiego Naj, najlepszego.- powiedział Niall.
-Dziękuje bardzo.
Dał mi prezent, a po chwili w kolejce stanął Liam
-Wszystkiego Najlepszego
I tak dalej wszyscy obdarowywali mnie prezentami.
* 20 minut później *
Jus.. włączył fajną muzykę i zaczęliśmy tańczyć. Jak zwykle Natalii z Justinem , a ja sama. Nagle podszedł do mnie Niall:
-Chcesz ze mną zatańczyć?- zapytał
-Lepiej nie mogłam sobie wymarzyć. No jasne!- odpowiedziałam z radością.
* Natalii *
Tańczyłam z Jusem... chciałam mu coś powiedzieć ale nie wiedziałam jak.
-Miałaś dla mnie jakąś niespodziankę tak?- zapytał Justin
-Tak, tak ale to za wcześnie jeszcze.-Jak za wcześnie jest już po 22:00
-No nto co, ale to tak za wcześnie.- odpowiedziałam
-Ok spokoo! A tak wogóle co to za niespodzianka?- zapytał
-Yyy... Niespodzianka to niespodzianka nie mogę ci jej zdradzić.
* Niall *
Gdy patrzałem na Maje coraz dłużej to coraz bardziej stawała się piękniejsza. Musiałem jej powiedzieć co o niej sądzę..
-O kim tak myślisz?- zapytała Maja.
-Yyy... O tobie.- odpowiedział
-Jak o mnie?
- Spokojnie nic strasznego Na razie nie mogę ci powiedzieć.
Była już ok. 3:00 nad ranem. Mieliśmy dosyć i poszliśmy spać!
_____________________________________________________________________________
Dziękujemy za przeczytanie, jeszcze raz prosimy o komentarze.. Dzięki bardzo ;D
Wstałam przed 9-tą. Poszłam się przebrać. Powiedziałam Jusowi.., żeby razem z chłopakami urządzili sale w której miała się odbyć impreza. Przebrałam się i wyszłam z domu. Po 10 minutach byłam już na miejscu.
-Maja... jesteś?
-Taak.- powiedziała i weszła do przed pokoju.
-Wszystkiego Najlepszego Majka!- powiedziałam i rzuciłam się przyjaciółce na szyje.
-Ooo.. Dziękuje.- powiedziała
Poszłam się ogarnąć i przebrać. Ubrałam to: KLIK. Zeszłam na dół i usiadłam obok Mai.
-Która godzina?- zapytałam
-11:23.- odpowiedziała.
-Idziemy się gdzieś przejść?
-Yyy.. Gdzie?
-Nie wiem po Mirande i po zakupy!- powiedziałam
-Ok.
Wyszliśmy i po 15 minutach byliśmy przed domem Mirandy. Majka zadzwoniła po nią i po chwili przyszła. Poszliśmy go H&M. Gdy wracaliśmy do domu dostałam SMS od Jusa..:
"Hej kochanie możecie już przyjść, wszystko już gotowe, przed moim domem zakryj Mai czymś oczy i wejdź bez pukania. Pa ;*. Do zaraz."
Odpisałam mu:
"Dobrze misiu. Ciebie też dzisiaj czeka miła niespodzianka czeka."
-Ej mam dla ciebie niespodzianke, chodź powiedziałam
-Okay. A Miranda? Co z nią? - zapytała Maja
-Nie wiem?
-Nie , ja już musze iść do domu!- odpowiedziała Miranda.
-Aha... To pa.- odpowiedziała Maja.
Poszliśmy w stronę domu Justina, po 15 minutach byliśmy już przed domem
-Zamknij oczy i nie otwieraj do puki ci nie powiem.
-Okay. Spoko. Już zamykam.
Zadzwoniłam dla upewnienia do drzwi i weszłam, w przed pokoju stali chłopacy pokazałam im żeby nic nie mówili, a oni przy takneli. Poszliśmy do sali w której miała się odbyć impreza. Po chwili weszli chłpaki z Jusem..
-Już?... Już moge otworzyć oczy?- zapytała
-Czekaj... Jeszcze minutka.
-No dobra.. Ale się pospiesz.
* Maja *
Czekałam i czekałam już tak chyba z 10 minut z zamkniętymi oczami-Dobra możesz już otworzyć.- powiedziała Natalii
A w tym samym czasie wszyscy zaczeli śpiewać mi sto lat.
Gdy już otworzyłam oczy , zobaczyłam chłopaków z 1D, nie wierzyłam własnym oczom.
-Co? 1D...- zapytałam zdziwiona
-Tak 1D. To ja ich tu ściągnęłem specjalnie dla ciebie.- powiedział Jus..
-Naprawdę? Dziękuje ci, to najlepszy prezent w moim życiu.- powiedziałam i rzuciłam mi się w ramiona.
-Spoko.. Teraz chłopacy mają ci coś do podarowania.- powiedział Jus..
Ok... Ja od razu podeszłam do Nialla bo najbardziej go wielbiłam z 1D, on mnie obioł i mocno uścisnął ------Wszystkiego Naj, najlepszego.- powiedział Niall.
-Dziękuje bardzo.
Dał mi prezent, a po chwili w kolejce stanął Liam
-Wszystkiego Najlepszego
I tak dalej wszyscy obdarowywali mnie prezentami.
* 20 minut później *
Jus.. włączył fajną muzykę i zaczęliśmy tańczyć. Jak zwykle Natalii z Justinem , a ja sama. Nagle podszedł do mnie Niall:
-Chcesz ze mną zatańczyć?- zapytał
-Lepiej nie mogłam sobie wymarzyć. No jasne!- odpowiedziałam z radością.
* Natalii *
Tańczyłam z Jusem... chciałam mu coś powiedzieć ale nie wiedziałam jak.
-Miałaś dla mnie jakąś niespodziankę tak?- zapytał Justin
-Tak, tak ale to za wcześnie jeszcze.-Jak za wcześnie jest już po 22:00
-No nto co, ale to tak za wcześnie.- odpowiedziałam
-Ok spokoo! A tak wogóle co to za niespodzianka?- zapytał
-Yyy... Niespodzianka to niespodzianka nie mogę ci jej zdradzić.
* Niall *
Gdy patrzałem na Maje coraz dłużej to coraz bardziej stawała się piękniejsza. Musiałem jej powiedzieć co o niej sądzę..
-O kim tak myślisz?- zapytała Maja.
-Yyy... O tobie.- odpowiedział
-Jak o mnie?
- Spokojnie nic strasznego Na razie nie mogę ci powiedzieć.
Była już ok. 3:00 nad ranem. Mieliśmy dosyć i poszliśmy spać!
_____________________________________________________________________________
Dziękujemy za przeczytanie, jeszcze raz prosimy o komentarze.. Dzięki bardzo ;D
sobota, 9 marca 2013
Rozdział 9
*Justin*
Poszedłem otworzyć.
-Ooo hej! Wchodźcie - powiedziałem.
Weszli, a do przed pokoju weszła Natalii.
-Chłopaki poznajcie moją dziewczynę Natalii.
Przywitali się i Natalii poszła po coś do picia.
-Ale ona sexy! - powiedział Zayn kierując wzrok na jej tyłeczek.
-Nie podrywaj! - powiedział Louis.
-Zazdroszczę ci Justin.
A Liam i Harry potwierdzili.
-Ej nie podrywajcie mojej laski!! - krzyknąłem wkurzony.
-Po chwili poszliśmy do salonu coś pooglądać.Posłem zobaczyć co robi Natalii.
-Idziesz do domu? - zapytałem.
-Yyy..Tak zaraz. - odpowiedziała.
*Natalii*
*10 minut później*
Wyszłam z domu chłopaka. I pokierowałam się w stronę domu Mai. Gdy weszłam jej nie było. Poszłam do swojego i usiadłam na łużku. Wzięłam laptopa i weszłam na Facebook'a. Na czacie była Majka.
-Hej gdzie jesteś? - napisałam.
-U koleżanki. - odpisała.
-A spoko. A kiedy będziesz?
-Yyy... Nie wiem.
Dostałam wiadomość.
-Przyjdziesz do mnie? - napisał.
-Yyy... Nie chce mi się.
-To ja po ciebie przyjadę.
-Ale co z chłopakami?
-No właśnie nie wiem!
-Dobra to idę do ciebie!
-Ok.Czekam. - odpisał.
Wyłonczyłam laptopa i poszłam do swojego pokoju. Przebrałam się w to:KLIK. Wyprostowałam włosy i wyszłam z domu. Po drodze zadzwoniłam do Mai powiedzieć, że idę do Justina i może zostanę u niego na noc.
*Maja*
-Przyjdziesz do mnie na urodziny? - zapytałam Mirande.
-No spoko tylko jeszcze będę musiała kupić prezent.
-Nie no po co?
-No jak po co? Żebyś miała pytanie.
*Natalii*
Byłam przed drzwiami Justina. Zadzwoniłam i otworzył mi i weszłam do środka. Ściągnęłam buty i poszłam do chłopaków.
-Hej chłopcy - powiedziałam.
-Ooo hej.. Znów jesteś? - powiedział Niall.
-Tak jestem. Nie widzisz, że tu stoję!
-Heh laska nie denerwuj się. - powiedział Harry.
-Harry ona jest moja - krzyknął Zayn.
-Yyy gdzie jest Justin? - zapytałam.
-Nie wiem ! - powiedział Lou.
-Jus... Gdzie jesteś?
-U góry! Zaraz przyjdę! - krzyczał z góry.
-Ok spoko. - odpowiedziałam i usiadłam między Harrym a Zaynem.
-Natalii tak? Dobrze powiedziałem?
-Tak dobrze a co? - zapytałam.
-A nic tylko tak się pytam.
-Aha. - powiedziałam a na dół zszedł Jus i usiadł obok nas.
-Może gdzieś pójdziemy? - zapytał Liam.
Yyy.. A gdzie?
-No nie wiem do jakiegoś klubu - odpowiedział.
-Możemy iść! - wtrącił się Zayn.
-No ok ale muszę iść do domu pa :* - powiedziałam i wyszłam.
*10 minut później*
Weszłam do domu i zobaczyłam Majkę, która się najwyraźniej gdzieś szykowała.
-Gdzie ty się tak stroisz? - zapytałam.
-A idę z Mirandą do klubu. - odpowiedziała.
-Ja też idę ale z Justinem.
-Aha - powiedziała i wyszła z domu.
Poszłam do swojego pokoju i przebrałam się w to:KLIK. Poszłam do łazienki się umalować i uczesać. Nagle usłyszałam jak mój telefon dzwoni szybko zbiegłam z góry i odebrałam
-Hallo!
-Jestem pod twoim domem z chłopakami. - powiedział Justin.
-Ok :* - powiedziałam i się rozłonczyłam. Wzięłam kurtkę i wyszłam z domu. Po chwili stała już pod domem biała limuzyna.
-Wow - powiedziałam do siebie i weszłam do niej. Usiadłam koło "mojego" chłopaka.
-Ślicznie wyglądasz! - powiedział Jus.
-To prawda - krzyknął Zayn.
-Ooh dziękuje - odpowiedziałam i popatrzałam na chłopaka.
*30 minut później*
Dojechaliśmy do klubu "Dance Club ". Weszliśmy i odrazu zaczęliśmy tańczyć. Wróciliśmy do domu o 3 nad ranem. Wzięłam krótki prysznic i położyłam się koło Justina.
--------------------------------------------------
10 rozdział będzie "może" jutro.
Horanowa :)
Poszedłem otworzyć.
-Ooo hej! Wchodźcie - powiedziałem.
Weszli, a do przed pokoju weszła Natalii.
-Chłopaki poznajcie moją dziewczynę Natalii.
Przywitali się i Natalii poszła po coś do picia.
-Ale ona sexy! - powiedział Zayn kierując wzrok na jej tyłeczek.
-Nie podrywaj! - powiedział Louis.
-Zazdroszczę ci Justin.
A Liam i Harry potwierdzili.
-Ej nie podrywajcie mojej laski!! - krzyknąłem wkurzony.
-Po chwili poszliśmy do salonu coś pooglądać.Posłem zobaczyć co robi Natalii.
-Idziesz do domu? - zapytałem.
-Yyy..Tak zaraz. - odpowiedziała.
*Natalii*
*10 minut później*
Wyszłam z domu chłopaka. I pokierowałam się w stronę domu Mai. Gdy weszłam jej nie było. Poszłam do swojego i usiadłam na łużku. Wzięłam laptopa i weszłam na Facebook'a. Na czacie była Majka.
-Hej gdzie jesteś? - napisałam.
-U koleżanki. - odpisała.
-A spoko. A kiedy będziesz?
-Yyy... Nie wiem.
Dostałam wiadomość.
-Przyjdziesz do mnie? - napisał.
-Yyy... Nie chce mi się.
-To ja po ciebie przyjadę.
-Ale co z chłopakami?
-No właśnie nie wiem!
-Dobra to idę do ciebie!
-Ok.Czekam. - odpisał.
Wyłonczyłam laptopa i poszłam do swojego pokoju. Przebrałam się w to:KLIK. Wyprostowałam włosy i wyszłam z domu. Po drodze zadzwoniłam do Mai powiedzieć, że idę do Justina i może zostanę u niego na noc.
*Maja*
-Przyjdziesz do mnie na urodziny? - zapytałam Mirande.
-No spoko tylko jeszcze będę musiała kupić prezent.
-Nie no po co?
-No jak po co? Żebyś miała pytanie.
*Natalii*
Byłam przed drzwiami Justina. Zadzwoniłam i otworzył mi i weszłam do środka. Ściągnęłam buty i poszłam do chłopaków.
-Hej chłopcy - powiedziałam.
-Ooo hej.. Znów jesteś? - powiedział Niall.
-Tak jestem. Nie widzisz, że tu stoję!
-Heh laska nie denerwuj się. - powiedział Harry.
-Harry ona jest moja - krzyknął Zayn.
-Yyy gdzie jest Justin? - zapytałam.
-Nie wiem ! - powiedział Lou.
-Jus... Gdzie jesteś?
-U góry! Zaraz przyjdę! - krzyczał z góry.
-Ok spoko. - odpowiedziałam i usiadłam między Harrym a Zaynem.
-Natalii tak? Dobrze powiedziałem?
-Tak dobrze a co? - zapytałam.
-A nic tylko tak się pytam.
-Aha. - powiedziałam a na dół zszedł Jus i usiadł obok nas.
-Może gdzieś pójdziemy? - zapytał Liam.
Yyy.. A gdzie?
-No nie wiem do jakiegoś klubu - odpowiedział.
-Możemy iść! - wtrącił się Zayn.
-No ok ale muszę iść do domu pa :* - powiedziałam i wyszłam.
*10 minut później*
Weszłam do domu i zobaczyłam Majkę, która się najwyraźniej gdzieś szykowała.
-Gdzie ty się tak stroisz? - zapytałam.
-A idę z Mirandą do klubu. - odpowiedziała.
-Ja też idę ale z Justinem.
-Aha - powiedziała i wyszła z domu.
Poszłam do swojego pokoju i przebrałam się w to:KLIK. Poszłam do łazienki się umalować i uczesać. Nagle usłyszałam jak mój telefon dzwoni szybko zbiegłam z góry i odebrałam
-Hallo!
-Jestem pod twoim domem z chłopakami. - powiedział Justin.
-Ok :* - powiedziałam i się rozłonczyłam. Wzięłam kurtkę i wyszłam z domu. Po chwili stała już pod domem biała limuzyna.
-Wow - powiedziałam do siebie i weszłam do niej. Usiadłam koło "mojego" chłopaka.
-Ślicznie wyglądasz! - powiedział Jus.
-To prawda - krzyknął Zayn.
-Ooh dziękuje - odpowiedziałam i popatrzałam na chłopaka.
*30 minut później*
Dojechaliśmy do klubu "Dance Club ". Weszliśmy i odrazu zaczęliśmy tańczyć. Wróciliśmy do domu o 3 nad ranem. Wzięłam krótki prysznic i położyłam się koło Justina.
--------------------------------------------------
10 rozdział będzie "może" jutro.
Horanowa :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



